
Jarosław Kurski ocenił działalność Bronisława Komorowskiego, na dwa lata po objęciu przez niego urzędu prezydenta. Według wiceszefa "Gazety Wyborczej", Komorowski jest dobrym prezydentem. – Gajowy broni się sam – twierdzi Kurski.
Jarosław Kurski uważa, że Bronisław Komorowski ma więcej zalet, niż tylko zatrzaśnięcie drzwi do Pałacu dla Jarosława Kaczyńskiego. Według wiceszefa "Gazety", pomimo przejęcia urzędu w tragicznych okolicznościach, podołał swoim obowiązkom i zapewnił stabilność w państwie. Tego zaś nie ułatwiają mu ludzie, którzy w nieustannie starają się delegitymizować sprawowanie przez niego urzędu prezydenta.
Jarosław Kurski
Źródło: Wyborcza.pl
Bronisław Komorowski dobrze poradził sobie z niezwykle trudną sytuacją na Krakowskim Przedmieściu po katastrofie smoleńskiej. Według Kurskiego, potrafi oprzeć się buczeniu i namawiać ludzi do łączenia się w obchodach ważnych dla całego narodu rocznic. Kurski twierdzi także, że niezwykle pozytywną cechą prezydenta jest jego przewidywalność i umiejętne załatwianie delikatnych spraw. Przykładem tego ma być choćby wystosowanie "godnego" listu po słowach Baracka Obamy o "polskich obozach śmierci"
Czytaj także: "Co za wstyd! Koncert rockowy jako pochwała systemu?!" Czyli o establishmencie na Woodstocku
Jarosław Kurski
Wyborcza.pl
Jarosław Kurski docenia polityczną odwagę Komorowskiego. Miał się nią wykazać, przyjmując kandydata na prezydenta Francji Francois Hollande'a podczas gdy europejscy przywódcy bojkotowali go, by ułatwić wygraną francuskiej prawicy.
Źródło: Wyborcza.pl
