Nowa afera z polskim mięsem. Czesi wykryli salmonellę w naszej wołowinie

Nowa afera z polskim mięsem. Czesi wykryli salmonellę w wołowinie.
Nowa afera z polskim mięsem. Czesi wykryli salmonellę w wołowinie. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Eksporterzy mięsa z Polski mają kolejny problem. W Czechach wykryto 700 kg sprowadzonej z naszego kraju wołowiny zakażonej salmonellą. Część tego towaru trafiła także na Słowację. Czeski minister rolnictwa nie wyklucza wprowadzenia zakazu importu polskiego mięsa.


Ograniczenia wprowadzone przez Czechów, to kolejny rozdział w aferze, która zaczęła się od styczniowej publikacji "Superwizjera". Reportaż "Chore bydło kupię" został wyemitowany przez stację TVN24. Jego współautor Patryk Szczepaniak zatrudnił się w ubojni, by udokumentować oraz pokazać sposób produkcji mięsa z chorych i padłych krów.

Polska wołowina z salmonellą
Z najnowszych informacji podawanych przez portal tvnoviny.sk wynika, że Czesi zdecydowali się na dodatkowe kontrole mięsa pochodzącego z naszego kraju. Powód to znalezienie w jednej z chłodni 700 kg polskiej wołowiny zakażonej salmonellą. Tę informację potwierdziły czeskie służby weterynaryjne.

Mięso sprowadzone z naszego kraju do Czech przechodzi dodatkowe testy, a zakażona partia towaru ma zostać zniszczona. Na tym jednak nie koniec, bowiem według portalu dennikn.sk, około 40 kg polskiego mięsa zakażonego salmonellą trafiło także na Słowację.


Informacja o zakażonym mięsie jeszcze nie została umieszczona przez Czechów w unijnym systemie wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności RASFF. Z medialnych doniesień wynika, że zakażone mięso prawdopodobnie trafiło do sprzedaży. Czeski minister rolnictwa Miroslav Toman nie wykluczył wprowadzenia zakazu importu mięsa z Polski.

Unijna kontrola wykazała nieprawidłowości
Stacja RMF FM niedawno ujawniła pierwsze nieoficjalne ustalenia unijnych ekspertów po kontroli zarządzonej w polskich ubojniach. Okazuje się, że tak naprawdę nie wiadomo, co dzieje się z zabitymi zwierzętami gospodarskimi.

W wielu przypadkach nie znaleziono kluczowej dokumentacji, co może oznaczać istnienie dużej szarej strefy. Ponadto nie jest jasne, czy część zarejestrowanych w bazie zwierząt została zabita na użytek własny, czy może padła albo została zutylizowana.

źródło: tvnoviny.sk, dennikn.sk
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun