
Nieprawdopodobny odzew wywołało drobne, zdawałoby się, wydarzenie w jednej z warszawskich parafii. W sieci i na katolickich portalach gotuje się od emocji. Rzesze polskich katolików pomstuje pod adresem księży, którzy dopuścili się tego czynu. "Modlę się o nawrócenie proboszcza", "Profanacja, ohyda" – piszą. Wszystko przez komunię świętą. Której udzieliły kobiety.
Co pisali katolicy? "Świat się pogubił, sami na siebie wyrok wypracowali. Szatan zbiera wielkie żniwo", "Po co mu ten przedsoborowy ornat, skoro przedsoborowe, wielowiekowe Prawo ma w nosie?", "W życiu nie przyjąłbym komunii od kobiety", "Profanacja, ohyda spustoszenia" – to tylko niektóre z komentarzy. "To jest bardzo duże nadużycie. Proboszcz nie ma prawa łamać norm ustalonych przez Episkopat" – napisał ks. prof. Piotr Tomasik z UKSW.
Ks. dr Paweł Gwiazda, proboszcz Parafii Opatrzności Bożej na warszawskiej Ochocie, czytał w internecie o tym zdarzeniu, widział też różne komentarze, których jednak nie chce oceniać. – W internecie komentują osoby bardzo zaangażowane emocjonalnie, które są albo bardzo za, albo bardzo przeciw. A nie większość. Myślę, że one nie pokazują trendów – zastrzega w rozmowie z naTemat.
Mogę powiedzieć tylko tyle, że w kwestii nadzwyczajnych szafarzy komunii świętej na terenie Polski decyduje Konferencja Episkopatu. Jeśli wydaje zgodę na to, żeby komunii świętej udzielały kobiety, to jest to decyzja Konferencji Episkopatu. W Polsce na razie, o ile wiem, ta decyzja dotyczy wyłącznie mężczyzn jako nadzwyczajnych szafarzy.Konferencja Episkopatu wyznacza jasne kryteria, kto może być nadzwyczajnym szafarzem. W Polsce, póki co, są to mężczyźni od 35 roku życia, żonaci, po odpowiednim przygotowaniu.
Całe to oburzenie pokazuje, że polscy, tradycyjni, katolicy nie są gotowi na tak duże zmiany. Choć trzeba podkreślać, że absolutnie nie wszystkim to przeszkadza.
Portal Deon.pl zapytał o opinię znawcę liturgii różnych obrządków. "Same fotografie nie są dowodem na zaistnienie świętokradztwa i/lub profanacji. Nie każde nadużycie liturgiczne jest profanacją albo świętokradztwem. Podobnie jak nie każda opinia teologiczna nie mieszcząca się w granicach ortodoksji, jest herezją" – ocenił o. Marek Blaza SJ, wykładowca teologii na Papieskim Wydziale Teologicznym.
