Zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro Fot. materiały prasowe

Przesiadki w Warszawie nie trzeba przesiedzieć w Macu. Nawet jeśli nie znacie stolicy zbyt dobrze, po zrobieniu obowiązkowego selfie na tle PKiN-u, koniecznie wypuście się kilka kroków dalej - na plac Grzybowski. To zakątek z gatunku tych, o które nie podejrzewacie stolicy.

REKLAMA
Nawet w środku tygodnia, nawet w godzinach szczytu, plac Grzybowski wydaje się żyć innym życiem, niż reszta Warszawy.
Sporą, przyjazną przestrzeń wyciszają okalające plac budynki, dlatego niezależnie od pory, panuje tu niewiarygodny spokój - może poza letnimi weekendami, kiedy tutejsze ogródki zapełniają się krzesełkami i siedzącymi na nich amatorami dobrej kuchni. W okolicach ulicy Próżnej znajdziecie kuchnię żydowską i włoską, cukiernie ze słodyczami przypominającymi małe dzieła sztuki i lodziarnie z rzemieślniczymi, naturalnymi specjałami.
Na plac Grzybowski warto się przejść nawet jeśli nie jesteście głodni. Po pierwsze, odpoczniecie tu lepiej, niż przepychając się w tłumie szturmującym Złote Tarasy. Po drugie, zrobicie znacznie ciekawsze zdjęcia, niż na placu Defilad.

Partnerem artykułu jest Huawei.