
Ci polscy turyści tegoroczną majówkę zapamiętają na długą. Jednak nie będą to raczej miłe wspomnienia. Polacy, którzy udali się na długi weekend na Kretę, nie mogą z niej wrócić i utknęli na lotnisku. Wszystko z powodu pogody.
REKLAMA
Praca lotniska w Chanii na Krecie jest sparaliżowana od soboty. Nie ustają bowiem silne podmuchy wiatru, które przekraczają aż 60 km/h. W tych warunkach samoloty nie są w stanie wzbić się w powietrze bez komplikacji, stąd opóźnienie wielu lotów.
Na lotnisku koczuje tysiące turystów, którzy czekają na powrót do domów. Wśród nich są Polacy, którzy pojechali do Grecji na majówkę. Jak powiedział RMF FM jeden z turystów, mimo paraliżu portu lotniczego hotele wymeldowują swoich gości i wysyłają ich na lotnisku.
– Jesteśmy w hotelu, chcą nas wywieźć teraz na lotnisko, które jest zamknięte. A tam nie ma nawet możliwości odprawy. W wiemy to od ludzi, którzy są bezpośrednio na lotnisku, od turnusu, który koczuje tam od 5 rano – mówił mężczyzna.
Wśród opóźnionych lotów są m.in. rejsy do Warszawy i Katowic Pyrzyc. Samoloty miały tam lądować o 10:15, 13:30, 9:35 i 17:20. Na razie nie zanosi się jednak na to, że maszyny szybko wzbiją się w powietrze. Lotnisko nie potrafi na razie udzielić informacji, ile jeszcze potrwa trudna sytuacja zmęczonych turystów.
źródło: RMF FM
