
Potrafią powiedzieć więcej niż tysiąc słów, ale nigdy nie jest to długa rozmowa. Nawet najpiękniejsze kwiaty cięte postoją w wazonie najwyżej kilkanaście dni. Mimo to, z roku na rok, wydajemy na nie coraz więcej.
REKLAMA
Z raportów publikowanych przez GUS możemy wywnioskować, że na podarunki dla najbliższych jesteśmy w stanie wydać więcej niż na edukację. Dysproporcja ta wynosi 10,3 proc. do 1 proc. w skali domowego budżetu.
W sumie trudno się dziwić. Liczba okazji, w których wypada wręczyć okazały bukiet, na przestrzeni roku nie jest mała: imieniny, urodziny, śluby, czy najważniejszy dla kwiatowego biznesu - Dzień Kobiet. To właśnie wtedy najhojniej wynagradzamy pracę florystek i florystów. Jak hojnie?
Tulipan czy goździk w towarzystwie bukszpanu to wydatek rzędu kilku złotych, ale bardziej wyszukane kompozycje potrafią kosztować nawet kilkaset. Przeciętny mężczyzna z większego miasta zostawi na ladzie stacjonarnej kwiaciarni około 50 zł. W tej internetowej podobnie, ale to aż o 33 proc. więcej niż jeszcze cztery lata temu.
Partnerem artykułu jest Huawei.
