Madonna była przyjaciółką Michaela Jacksona.
Madonna była przyjaciółką Michaela Jacksona. Fot. Instagram/madonna

Królowa popu wypowiedziała się na łamach brytyjskiego" Vogue" na temat kontrowersji, które krążą wokół Michaela Jacksona po premierze dokumentu "Leaving Neverland". Piosenkarka przypomniała o zasadzie domniemania niewinności.

REKLAMA
W dokumencie HBO, który miał swoją premierę pod koniec stycznia tego roku, Wade Robson i James Safechuck oskarżyli Jacksona o molestowanie seksualne, kiedy byli jeszcze dziećmi. Film wywołał burzę w mediach – część internautów zażarcie broniła króla popu, zaś reszta momentalnie postawiła na nim krzyżyk.
Głos w sprawie oskarżeń postanowiła zabrać ikona popowej muzyki Madonna. "Nie mam tendencji do linczu, dlatego moim zdaniem, ludzie są niewinni, dopóki nie udowodni się im winy" – powiedziała w rozmowie z magazynem "Vogue". Piosenkarka przyznała jednak, że nie oglądała jeszcze dokumentu.
"Padłam ofiarą tysięcy oskarżeń, które nie były zgodne z prawdą. Więc moja reakcja, kiedy ktoś opowiada o innych ludziach, jest taka: Czy jesteś w stanie to udowodnić?" – zaznaczyła wokalistka. Na pytanie o dowody świadczące o molestowaniu dzieci przez Jacksona, odpowiedziała: "Myślę, że to ludzie będą opowiadać o prawdziwych wydarzeniach, ale wiadomo oczywiście, że ludzie też kłamią".
Zaznaczyła też, że warto brać pod uwagę cel oskarżycieli. "Zawsze pytam o to, jakie są intencje ludzi. Czy są to ludzie chcący pieniądze, czy mamy do czynienia z wyłudzaniem ich?" – powiedziała.
Madonna była przyjaciółką Michaela Jacksona. Gwiazdy popu można było zobaczyć razem podczas rozdania Oscarów w 1991 roku. Para była wówczas na randce.