Polityk PiS "popłynął" po pytaniu o film Sekielskich. Nawiązał do... "Mein Kampf"

Zbigniew Gryglas z PiS zapytany o film "Tylko nie mów nikomu" nawiązał do... "Mein Kampf".
Zbigniew Gryglas z PiS zapytany o film "Tylko nie mów nikomu" nawiązał do... "Mein Kampf". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Nie obejrzę filmu Sekielskich, tak jak nie czytałem "Mein Kampf" – powiedział Zbigniew Gryglas. Poseł PiS podkreślał, że jego zdaniem autor filmu "nie był obiektywnie nastawiony do sprawy".


Zbigniew Gryglas w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie przyznał, że Kościół mógł zrobić więcej, jeśli chodzi o walkę z pedofilią. – Przyjmuję za dobra monetę oświadczenie Prymasa Polski w tej sprawie. Wierzę, że to nastawienie Kościoła diametralnie się zmieni – kontynuował.

Dalej polityk w dość zaskakujący sposób tłumaczył, dlaczego nie obejrzał filmu braci Sekielskich. – Nie oglądałem spektaklu "Klątwa", nie oglądałem też filmu "Kler". Wysłuchałem redaktora, który przygotowywał ten film. W moim przekonaniu to nie było obiektywne nastawienie do sprawy – przekonywał.

Gryglas zapewnił, że widział niektóre fragmenty produkcji braci Sekielskich. – Nie twierdzę, że to są fikcyjne obrazy, ale rzeczywistość można przedstawiać w różny sposób. Nie można stosować uogólnień na cały Kościół – zauważał.

Niespodziewanie przedstawiciel PiS wypalił, że tak samo jak nie obejrzy wspomnianego filmu, nigdy nie przeczyta "Mein Kampf", ale może powiedzieć, że "ta książka prowadziła do największej zbrodni na świecie". Gryglas zapytany przez dziennikarkę "Gazety Wyborczej" o oto, czy film "Tylko nie mów nikomu" zestawia z "Mein Kampf", zaprzeczył. – Daję tylko przykład – doprecyzował.


źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Ordo Iuris wzięło na celownik fundacje równościowe[/b]. Zasypało je lawiną pism

Ordo Iuris wzięło na celownik fundacje równościowe. Zasypało je lawiną pism

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

Mazurek przyłapana na zdjęciu z Berlusconim. [b]Polacy nie zostawili na niej suchej nitki[/b]

Mazurek przyłapana na zdjęciu z Berlusconim. Polacy nie zostawili na niej suchej nitki