Kiedyś miała ochronę CBŚ. Teraz zagląda za kulisy najbardziej szokujących zbrodni ostatnich lat

W książce "Zrozumieć zbrodnię" autorka Ewa Ornacka oraz biegły sądowy z zakresu psychiatrii dr Jerzy Pobocha prowadzą czytelnika przez mroczne meandry zbrodniczych umysłów
W książce "Zrozumieć zbrodnię" autorka Ewa Ornacka oraz biegły sądowy z zakresu psychiatrii dr Jerzy Pobocha prowadzą czytelnika przez mroczne meandry zbrodniczych umysłów Materiały prasowe
Dlaczego z pozoru normalni ludzie dopuszczają się czynów tak okrutnych, że nie mieszczą się innym w głowie? Co motywuje rodziców, którzy popełniając samobójstwo, zabierają ze sobą na tamten świat swoje dzieci? Skąd bierze się miłość do... zbrodniarzy? Próby ogarnięcia rozumem niepojętego podejmuje się Ewa Ornacka.


Dziennikarka śledcza, która lwią część zawodowego życia poświęciła walce piórem z mafią w Polsce (w 2007 roku w obawie o jej bezpieczeństwo przydzielono jej ochronę Centralnego Biura Śledczego), ma ogromne doświadczenie w kryminalnej tematyce. W swojej najnowszej książce "Zrozumieć zbrodnię" próbuje dotrzeć do istoty zła.

W tej wyprawie nie jest jednak sama. Jej przewodnikiem przez mroczne meandry zbrodniczych umysłów zgodził się zostać prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej – dr Jerzy Pobocha. Od 40 lat ten biegły sądowy z zakresu psychiatrii wydaje opinie w sprawach karnych. Na koncie ma też takie, którymi żyła cała Polska.

Warto przypomnieć, że to diagnoza właśnie tego psychiatry posłała na szubienicę najgroźniejszego polskiego seryjnego zabójcę, Pawła Tuchlina zwanego Skorpionem, który zabił dziewięć kobiet. Ekspert wsławił się też demaskowaniem przestępców-symulantów i skuteczną walką z plagą "udawanej depresji" u gangsterów chcących uniknąć odsiadki.
Na stronach "Zrozumieć zbrodnię" ten duet dziennikarki śledczej i biegłego sądowego wspólnie przygląda się najgłośniejszym zbrodniom ostatnich lat. Oboje przekonują, że nawet najbardziej niepojęte zachowania mają swoje wytłumaczenie, i zwracają uwagę na podstawowy błąd myślenia, jaki dotyczy wielu ludzi na całym świecie.
Dr Jerzy Pobocha
Wstęp książki "Zrozumieć zbrodnię", Dom Wydawniczy REBIS

Błąd naszego społecznego myślenia polega na tym, że sądzimy innych według siebie. "Jeżeli ja bym czegoś nie zrobił, bo coś takiego nawet nie przyszłoby mi do głowy, to każdy, kto to zrobił, musi być chory. Przez takie podejście tracimy czujność, a to już prosta droga do zatracenia. Czas się obudzić.

Eksplorację świata mroku zaczynają od spraw lżejszego kalibru – słynnego sędziego, który sięgnął po cudze 50 zł, włamywaczy zasłaniających się pomrocznością umysłu czy przypadku aktorki Winony Ryder, ilustrującego gdzie istnieje granica między pospolitym złodziejstwem a kleptomanią. Są też rozważania o osobowości mnogiej.


Następny rozdział poświęcają zjawisku rozszerzonego samobójstwa, czyli przypadkom, gdy samobójca, zanim odbierze sobie życie, motywowany współczuciem zabija najbliższe osoby, kierując się przekonaniem, że w ten sposób uchroni je od zła doczesnego świata. To tu ''bohaterami'' są zaburzeni psychicznie rodzice zabijający własne dzieci.

Na kolejnych stronach książki odkrywamy, jak wiele zawdzięczamy psychiatrom demaskującym symulantów. To dzięki ich pracy udający chorych hersztowie gangów trafiają tam, gdzie powinni – za więzienne kratki, a nie do szpitali psychiatrycznych z opcją przepustki, czyli glejtem na dalszy rozwój przestępczej działalności.
Ewa Ornacka
Książka "Zrozumieć zbrodnię", Dom Wydawniczy REBIS

Picek postanowił siłą przejąć Szczecin. I prawie mu się to udało. Podlegli mu "żołnierze" siali postrach wszędzie, gdzie się pojawiali. Było o nich głośno. Zamienili Szczecin w miasto bezprawia. O ich przywódcy mówiono, że nie ma żadnych hamulców. Nawet swoje żonie pociął twarz, a rany polał spirytusem.

"Masz iść do szpitala psychiatrycznego i udawać wariata". Gryps o tej treści przechwyciła Służba Więzienna, ale wtedy nie było jeszcze pewności, że to instrukcje dla Picka.

Oczywiście w dyskusji przewijają się też przypadki tych biegłych, którzy postawili błędną diagnozę, co miało często tragiczne skutki w postaci kolejnych ofiar. O tym, jak duża jest to odpowiedzialność, można przekonać się z poruszonych w książce historii Kajetana P. zwanego polskim Hannibalem Lecterem czy masowego mordercy Andersa Breivika.

Swojego rozmówcę Ewa Ornacka prosi też o konsultację w sprawie Stefana W., zabójcy Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Jest to o tyle ważna dyskusja, że ta zbrodnia nie doczekała się jeszcze finału w sądzie. Czy sprawca tego czynu to szaleniec, czy polityczny ekstremista? Powinien trafić do więzienia czy jednak do szpitala?
Dr Jerzy Pobocha
Książka "Zrozumieć zbrodnię", Dom Wydawniczy REBIS

Zaskoczyła mnie reakcja sprawcy bezpośrednio po zbrodni. Chodził po scenie z uniesionymi rękoma, triumfował, jakby dokonał wielkiego, wręcz bohaterskiego czynu na polu walki. Było to zachowanie wyjątkowe, można powiedzieć, że nawet teatralne. Nie pamiętam, abym kiedykolwiek spotkał się z podobnym przypadkiem.

Od rozdziału ''Co się kryje w mózgu złoczyńcy'' autorka książki i odpowiadający na jej pytania ekspert biorą pod lupę psychopatię. Warto mieć świadomość, że występuje ona nie tylko wśród zdobywających rozgłos w mediach seryjnych morderców, ale także wyrachowanych szefów, którzy potrafią zamienić życie swoich pracowników w piekło.

Przeplatane miniwywiadami historie zbrodniarzy oraz opisy chorób i zaburzeń psychicznych uzupełniają podpisane jako ''Prasówka'' źródła zewnętrzne. Są to fragmenty materiałów prasowych, tworzące kontekst dla omawianych w książce spraw. Całość będzie można przeczytać, gdy książka ukaże się 4 czerwca nakładem Domu Wydawniczego REBIS.

Artykuł powstał we współpracy z Domem Wydawniczym REBIS

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...