
58-letnia nauczycielka Szkoły Podstawowej w Skierbieszowie na Zamojszczyźnie nagle poczuła się źle w trakcie wycieczki do Zakopanego. Kobiety nie udało się uratować – zmarła. Gdy z zakopiańskiego Sanepidu nadeszła informacja o przyczynie śmierci, wśród rodziców blisko 300 uczniów wybuchła panika.
REKLAMA
O zdarzeniu pisze "Tygodnik Zamojski". Zmarła nauczycielka przez 30 lat prowadziła świetlicę w skierbieszowskiej podstawówce. "Była bardzo lubianym pedagogiem. Dlatego kilka tygodni temu uczniowie klas szóstej i siódmej ucieszyli się na wiadomość, że pojedzie z nimi na trzydniową wycieczkę do Zakopanego" – pisze tygodnik.
Tę wycieczkę młodzież zapamięta na długo z uwagi na tragiczny finał. Podczas wyprawy w góry 58-letnia nauczycielka nagle poczuła się źle. W stanie ciężkim trafiła do szpitala. Lekarze byli bezradni. Po jej śmierci badania wykazały, że przyczyną zgonu była sepsa. Gdy informację tę przekazał Sanepid, wśród dzieci i rodziców zapanowało przerażenie i panika.
Służby sanitarne błyskawicznie przystąpiły do działania. Wszystkim osobom, które miały kontakt ze zmarłą nauczycielką, konieczne było podanie antybiotyków. Dostali je także pracownicy pensjonatu w Zakopanem, w sumie około 300 osób.
źródło: "Tygodnik Zamojski"