
Reklama.
– Nieraz potop nas zalewał – i teraz nas zalewa potop (...) który powodują przeróżne organizacje antyewangelizacyjne. Widzimy to w mediach, widzimy w tym ataku na Kościół katolicki – z tymi strasznymi sprawami, o których słyszymy codziennie wśród polityków, wśród tak zwanych dziennikarzy. (...) Chcą utopić naszą wiarę, chcą utopić zaufanie do kościoła – grzmiał podczas Apelu Jasnogórskiego o. Tadeusz Rydzyk.
Redemptorysta podsumowywał w sobotę XX pielgrzymkę młodzieży na Jasną Górę z Radiem Maryja.
Jednak główną osią jego przemówienia, które przemycił w prośbach apelu, była "obrona Kościoła" i duchownych. W pewnym momencie przerodziła się ona w atak na tych, którzy ujawniają m. in. czyny pedofilskie wśród polskiego kleru. To, co o. Rydzyk powiedział tłumacząc księży, jest po prostu skandaliczne.
– To poniewieranie kapłanów dlatego, że jakiś znalazł się – może zasłabł, może mu się coś z sercem zrobiło, może z głową. I to, że upadł, że zgrzeszył, nawet najgorzej – nie znaczy, że wszyscy są tacy kapłani. Dziękujemy za kapłanów i kochajcie kapłanów. Jak chcieli zniszczyć Kościół, zniszczyć wiarę, chociażby w XX w., to uderzali w kapłanów. Tak robił Hitler, tak robił Lenin i Stalin, a teraz idzie na nas marksizm – mówił dyrektor TV Trwam i Radia Maryja.
Na szczęście wśród duchownych znaleźli się też ci, którzy potraktowali film braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" jako swego rodzaju rachunek sumienia Kościoła w Polsce. Wśród nich jest Prymas Polski abp. Wojciech Polak.