Jarosław Gowin komentuje obecność dyplomatów z Wielkiej Brytanii i Norwegii na Paradzie Równości w Gdańsku.
Jarosław Gowin komentuje obecność dyplomatów z Wielkiej Brytanii i Norwegii na Paradzie Równości w Gdańsku. Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

W niedzielę wicepremier Jarosław Gowin postanowił chyba mocno zaostrzyć relacje z częścią europejskich partnerów. Na Twitterze polityk Zjednoczonej Prawicy bardzo nerwowo odniósł się do uczestnictwa brytyjskich i norweskich dyplomatów w gdańskiej Paradzie Równości.

REKLAMA
Zorganizowana w minioną sobotę Parda Równości miała dwa oblicza. Bardzo pozytywnie przyjęto fakt, iż uczestniczyła w niej prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i wielu innych wpływowych gdańszczan. Jednak z oburzeniem przyjęto, że niektóre zorganizowane w ramach tej imprezy happeningi przybrały formę wulgarnych kpin z chrześcijańskich obrzędów.
Kontrowersje wzbudziła szczególnie grupa osób w tęczowych aureolach, "czczących" przedmiot przypominający monstrancję, której centralny element stanowiła wagina wpisana w przyozdobione koroną serce. I właśnie do tego typu zachowań odniósł się w niedzielne popołudnie wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.
"Czy my, Polacy, mamy przez to rozumieć, że ambasady Wielkiej Brytanii i Norwegii wspierają ordynarne naigrawanie się z symboli chrześcijańskich i naszych narodowych tradycji?" – pyta on na Twitterze zastępcę szefa misji w Ambasadzie Brytyjskiej Jasona Rheinberga.
Opinie na temat tego ruchu wicepremiera Gowina są podzielone. "To jest skandal, który powinien zakończyć misję tych przedstawicieli w naszym kraju"; "No właśnie. Dobre pytanie..."; "To się nas Pan pyta? A od czego jest MSZ? Kiedy ambasador zostanie wezwany? Proszę działać" – czytamy w części komentarzy.
Wiele innych osób wskazuje jednak, że reakcja jest przesadzona.
"To paskudne jak Pan stara się odwrócić uwagę od tego co istotne"; "Nie przyszło Panu do głowy, że ambasadorzy wspierają prawa mniejszości i postulaty równościowe?"; "A 11 listopada to faszyści szli przez Warszawę czy patrioci? Na tym marszu można było dostrzec faszystowskie hasła i usłyszeć takie okrzyki, czy to znaczy że cały marsz faszystowski?" – komentują.