
Do tej Irlandii to ja pojechałam dlatego, że się zakochałam w pewnym miłym polskim chłopcu i te kilka lat temu ten wyjazd wydawał mi się pomysłem wybornym. Niemniej teraz, kiedy po raz trzydziesty próbowałam podać maszynie swój numer identyfikacji podatkowej… “ - pisze w jednym ze swoich czerwcowych postów Janina, autorka jednego z najbardziej znanych polskich blogów - Janina Daily.
Obecnie mieszkam za granicą, bo gdy kiedyś wpisałam w google: MAM MAGISTRA NIC NIE UMIEM SZUKAM PRACY, to ten poradził mi żebym wyjechała do Irlandii. Jestem nauczycielem i to jest szalenie satysfakcjonujący zawód, bo nie ma uczucia piękniejszego nad to, gdy czule hodujesz nieopierzone studenckie kurczątka pod swoim pedagogicznym skrzydłem, a ledwie po czterech latach one już liczą średnią z trzech liczb. Samodzielnie! I prawie dobrze!!! Czytaj więcej
Marzy mi się rzeczywistość, w której każdy może czuć się dobrze i bezpiecznie z tym, jak wygląda, w co wierzy, kogo chce chwycić za rękę na ulicy. Ale ostatnio coraz więcej myślę też o szacunku w skali mikro, w codziennym wymiarze - o tym, jak często nie potrafimy dyskutować ze sobą w sposób, który nikogo nie krzywdzi. Nie zgadzać się ze sobą, ale bez agresji. Mamy z tym problem, zwłaszcza w internecie. Nie wiem, w którym momencie synonimem: "mam inne zdanie na ten temat" stały się wyzwiska i obrażanie rozmówcy do trzech pokoleń wstecz. Czytaj więcej
Artykuł powstał we współpracy z Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce.