Abp Scicluna wyjaśnił, dlaczego odwiedził Polskę. Nie przyjechał dymisjonować biskupów

Arcybiskup Charles Scicluna zapewnia, że nie zamierza dokonywać nad Wisłą czystek personalnych.
Arcybiskup Charles Scicluna zapewnia, że nie zamierza dokonywać nad Wisłą czystek personalnych. Fot. Screen z wiadomości / Vatican News
Arcybiskup Charles Scicluna wyjaśnił na konferencji prasowej, że nie przyjechał do Polski w związku z filmem braci Sekielskich opowiadającym o pedofilii w polskim Kościele. Biskup wyraźnie podkreślił, że zaproszony został już rok temu. Jednak nie ukrywa, że jego przyjazd ma związek w wytycznymi na temat walki z nadużyciami wobec dzieci w Kościele.


– W Kościele nie ma przyzwolenia na tuszowanie przypadków pedofilii – stwierdził w piątek arcybiskup Charles Scicluna. Specjalny wysłannik papieża Franciszka zastrzegł jednocześnie, że jego przyjazd nie ma związku z misją, którą przypisują mu polskie i światowe media. Zdaniem wielu komentatorów Scicluna przyjechał nad Wisłę, by rozprawić się z pedofilią w polskim Kościele.

On sam twierdzi, że zaproszony został już rok temu, bynajmniej nie po to, żeby dokonywać nad Wisłą rewolucji personalnych. To może oznaczać, że wielu biskupów odetchnie z ulgą, spodziewano się bowiem, że papieski wysłannik dokona w polskim Episkopacie czystek w ramach walki z pedofilią. – Nie po to tu jestem – zapewnił hierarcha.

– Najlepszy byłby audyt zewnętrzny – stwierdził w pewnym momencie abp Scicluna na temat tego, jak rozwiązać problem przemocy seksualnej wobec nieletnich w Kościele. Jednocześnie arcybiskup wyznał, że obejrzał film braci Sekielskich i bardzo wysoko go ocenił. – Byłem bardzo smutny, gdy zobaczyłem ten film. To dlatego skierowałem mocne przesłanie do moich braci biskupów – powiedział.


– Ofiary muszą być wysłuchane, należy się nad nimi pochylić. Nie ma miejsca w kapłaństwie i życiu zakonnym dla tych, którzy krzywdzą dzieci – stwierdził na koniec abp Scicluna.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...