Brakującego odcinka “Riverdale” nie zobaczysz na Netflixie. Twórcy serialu nieźle zaskoczyli fanów

Fani serii "Riverdale" będą w siódmym niebie: na rynku ukazał się "brakujący odcinek" serii.
Fani serii "Riverdale" będą w siódmym niebie: na rynku ukazał się "brakujący odcinek" serii. Fot. materiały prasowe
Z reguły, kiedy kończy się sezon naszego ulubionego serialu, nie pozostaje nic innego, jak otrzeć łzy, otrząsnąć się z szoku, jakim z reguły jest odcinek finałowy i zdać się na łaskę producentów, licząc, że w miarę szybko wyznaczą datę premiery kolejnej serii. “Riveradale” od serialowych reguł odchodzi dość często - również w tej kwestii. W oczekiwaniu na kolejne odcinki możecie bowiem zabrać się za książki.


Do tej pory w księgarniach dostępny był książkowy prequel serii - “Riverdale. Dzień wcześniej”. Kilka dni temu premierę miał drugi tom opowieści o uczniach Riverdale High - “Riverdale. Powrót nad Shadow Lake”. Tym razem opowieść została umiejscowiona pomiędzy drugim a trzecim sezonem. Czyżbyśmy właśnie dostali do rąk bonusowy odcinek? Poniekąd tak.

Autorką obu książek z cyklu “Riverdale” jest Micol Ostow - amerykańska pisarka znana głównie z powieści klasyfikowanych jako YA - “Young Adult books”. Niech was jednak nie zwiedzie ta łatka. Opowieści z Riverdale jego autorstwa są równie mroczne i trzymające w napięciu, co sam serial. A jeśli widzieliście choćby jeden odcinek “Riverdale” wiecie, że to niełatwe zadanie.

- W przypadku “Riverdale. Dzień wcześniej” miałem do czynienia z jasno określoną strukturą. Wiedziałem, że opowieść ma się kończyć na dzień przed śmiercią Jasona Blooma [...]. W przypadku “Powrotu nad Shadow Lake” musiałem upewnić się, że przestawię fanom serialu szerszą perspektywę: zaoferuje im oryginalną i wciągającą historię. To było wyzwanie - tak Ostow opisywała pracę nad książkami w jednym z niedawnych wywiadów.
Na spoilery - książka
Scenarzyści “Riverdale” nigdy nie musieli, i prawdopodobnie nigdy nie będą musieli, zastanawiać się, co zrobić, aby ich serial stał się bardziej zaskakujący. To jeden z tych przypadków, kiedy seans każdego odcinka kończymy wstrzymanym oddechu, a sama fabuła z każdym sezonem robi się jeszcze bardziej zawiła i poskręcana niczym wąż z logo serialowego gangu Serpentsów.


Sezon trzeci nie różnił się pod tym względem od poprzednich, więc zadanie omówienia go - nawet pobieżnie - bez ujawniania spoilerów jest zadaniem co najmniej karkołomnym. Co jednak ciekawe, sceną, o której można opowiedzieć zarówno zagorzałym, jak i “niedzielnym” fanom serialu, są ostatnie sekundy odcinka nr. 22 serii nr. trzy.

Widzimy w nich trójkę głównych bohaterów: Veronikę, Betty i Archie’ego. Przyjaciele, dosłownie, mają krew na rękach. Czwartego z bandy - Jugheada - nie widać nigdzie w pobliżu. Jest natomiast jego czapka, którą trójka przyjaciół najwyraźniej zamierza spalić. Skąd się tam wzięli? Gdzie jest Jughead? Kto zginął? Czy może raczej: kogo zabili?

Teoretycznie odpowiedzi poznamy dopiero 8 października, bo właśnie na ten dzień została wyznaczona premiera czwartego sezonu. Praktycznie, podpowiedzi i wskazówek na temat tego, co mogło się stać, możemy szukać właśnie w “Powrocie nad Shadow Lake”.
Historia osadzona w realiach serialu

Autorka książki tłumaczy jednak, że jej opowieści nie należy traktować jako pomostu pomiędzy serialowymi wątkami, ponieważ jest całkowicie odrębną całością. Nie oznacza to jednak, że Ostow powstrzymała się od wtrącania gdzieniegdzie smaczków, a być może nawet wskazówek, które dla prawdziwych fanów serialu okażą się niezwykle cenne.

Mimo, że akcja książki toczy się sezon wcześniej, to dostarcza sporej wiedzy na temat psychologii poszczególnych postaci. Dlaczego zachowują się w ten, a nie inny sposób? Jakie motywacje napędzają każdego z nich? Biorąc pod uwagę skomplikowane zakończenie czwartego sezonu, ta wiedza może okazać się niezwykle cenna dla tych, którzy zamierzają dotrzymywać mieszkańcom Riverdale kroku podczas rozwiązywania kolejnej kryminalnej zagadki.

“Powrót nad Shadow Lake” to thriller, którego akcja osadzona została w domu na skraju lasu. Osobiście przeczytałabym ją nawet, gdybym nie była fanką “Riverdale” - żartowała Ostow w wywiadzie dla jednego z fanowskich blogów.

“Powrót…” to rzeczywiście dobrze napisany thriller. I owszem - można czytać go również bez serialowej “podkładki”. Zarys fabuły, której - znowu - nie można zdradzić zbyt wiele bez spoilerowania, przedstawia się następująco:

Archie jest zamieszany w morderstwo, do którego doszło w letnim domku należącym do ojca Veroniki - Hirama Lodge’a. Przyjaciele są przekonani, że chłopak jest niewinny. Ich zdaniem to właśnie Lodge stara się skutecznie wyeliminować z rodzinnego krajobrazu chłopaka swojej córki.

W oczekiwaniu na proces, Archie i spółka nie zamierzają siedzieć z założonymi rękami: wsiadają do rozklekotanego cadillaca i wracają nad Shadow Lake - dokładnie tam, gdzie doszło do morderstwa. Szukają dowodów niewinności Archie’go i dość szybko orientują się, że ich samych też ktoś szuka.

Na premierę najnowszej serii “Riverdale” przyjdzie nam jednak jeszcze trochę poczekać. Do tego czasu będziecie już dokładnie wiedzieć, co wydarzyło się po powrocie nad Shadow Lake, oraz czy ekipa z Riverdale, wróciła z karkołomnej wyprawy cało.

Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Feeria Young.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...