"Codziennie śni mi się powstanie". Kolegów z tamtych lat widzi, jak żywych, choć żyje tylko jeden z nich.

– Nawet teraz co wieczór jestem uczestniczką powstania. Stoję wśród kolegów, koleżanek albo gdzieś się wybieram – opowiada Irena Paśnik, pseudonim "Irka". W jej obrazach wszyscy są jak żywi. 93-latka bez wahania poszłaby jeszcze raz walczyć o wolność. Chociaż z czasu Powstania Warszawskiego pozostał jej tylko jeden kolega. Na głos nie wymawia nazwiska "Hitler", mówi o nim "ten".


Każdy dzień 63-dniowej walki o wolność jest w stanie odtworzyć z najdrobniejszymi szczegółami. Pamięta, że Warszawa pachniała wtedy odchodami, prochem i tynkiem. Kolegów z tamtych lat widzi, jak żywych, choć żyje tylko jeden z nich. Więcej w materiale wideo.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki
Unum 0 0Nigdy nie mów nigdy. Weź sobie do serca wnioski z tego badania, bo życie pisze różne scenariusze
T-mobile 0 0Tomasz Raczek w serialu Netflixa? Oto dlaczego w tej plotce jest odrobina prawdy
0 0Przepis na prezydenta. To, co w kilka miesięcy zrobił Duda, powinno być lekcją dla opozycji
0 0Czarzasty ujawnia: będą poważne zmiany na Lewicy. "Rada krajowa SLD dała zielone światło"