Nowoczesna galeria handlowa to nowa jakość. Jak wygląda wyższy wymiar zakupów?

Nowoczesna Galeria handlowa.
Nowoczesna Galeria handlowa. Mat. prasowe
Czym mogą nas zaskoczyć centra handlowe w świecie zakupów online? Czy będzie to nowa technologia rodem z filmów sci-fi? A może stare dobre galerie odejdą do lamusa i wszystko będziemy kupować przez Internet? Paradoksalnie odpowiedzią może być historia. W centrum handlowym przyszłości czeka nas to wszystko, co zaplanowano już kilkadziesiąt lat temu, a co wyparła komercja. Jeśli więc nie sztuczna inteligencja nas tam przyciągnie, to co?


Przyszłość to nie tylko technologia
Spróbujmy wyobrazić sobie centrum handlowe z filmu science fiction. Osobisty profil każdego konsumenta, skanowanie siatkówki oka, inteligentne przymierzalnie? Do tego dodajmy ograniczone zatrudnienie personelu ludzkiego na rzecz robotów, które nigdy się nie męczą, dysponują niemal nieograniczoną pamięcią i zawsze mają dobry dzień.

Przyszłość nas fascynuje, bo obiecuje nową jakość. Patrzymy z nadzieją na osiągnięcia naukowców, licząc na to, że to właśnie my okażemy się generacją, która jako pierwsza teleportuje się z pracy do domu. Czekamy aż nowe wynalazki rozwiążą nasze problemy, zapominając, że rozwój to nie tylko technologia. Rozwijamy też społeczną odpowiedzialność, świadomość własnych potrzeb i wrażliwość.

Jeśli chodzi o centra handlowe, tym, co nas czeka, jest paradoksalnie powrót do przeszłości. Piękne idee powstałe w latach 50. szybko zostały zdewaluowane, a działalność centrów handlowych na długie lata skupiła się wyłącznie wokół handlu, z niewielką domieszką taniej rozrywki. Teraz, bogatsi o dekady doświadczeń, odkopujemy te idee, by stworzyć centra handlowe na miarę naszych czasów.


Jak rozwijały się centra handlowe?
Ewolucję centrów handlowych dzieli się na kilka generacji:
- centra handlowe pierwszej generacji składały się z hipermarketu oraz kilku niewielkich sklepów;
- druga generacja oznaczała więcej miejsca dla butików kosztem hipermarketu (około pół na pół);
- centra trzeciej generacji to te, które znamy najlepiej – w nich hipermarket zajmuje ok. 30% powierzchni, istotną wartość stanowi oferta rozrywkowa, a klientów przyciągają placówki znanych sieciówek odzieżowych;
- czwarta generacja to galeria, w której zakupy są tylko częścią aktywności – oprócz tego mamy miejsce na rozrywkę dla dorosłych i dzieci, możemy też odbyć wizytę u lekarza lub skorzystać z usług fryzjera czy pralni, a oferta gastronomiczna jest szeroka i wysokiej jakości;
- centrum handlowe piątej generacji to przestrzeń, jaką w latach 50. wymarzył sobie architekt pierwszych centrów handlowych w USA, Victor Gruen. Według jego wizji miało to być małe miasto w mieście, niemal samowystarczalne; publiczna przestrzeń dla lokalnej społeczności, w której jest równoważne miejsce dla komercji, rozrywki, kultury i nauki czy funkcji publicznych.

Kiedyś możliwość kupienia wielu różnych przedmiotów w jednym miejscu była nowością i ogromnym luksusem. Teraz już nie jest. Przepis na centrum handlowe starego typu stał się mocno przestarzały, a pasywne centra handlowe oferujące wyłącznie zakupy skazane są na zapomnienie.

Centra handlowe przyszłości: piąta generacja zakupów
Jak zatem wygląda ich przyszłość? Nie ta abstrakcyjna, kiełkująca w głowach co bardziej kreatywnych scenarzystów, lecz ta, która puka do naszych drzwi już teraz? Zakupy możemy zrobić online, nie ruszając się z domu. Aby móc zaoferować klientom coś więcej, w nowoczesnej galerii handlowej ważniejsze od „mieć” staje się „być”. Centrum handlowe, choć w nazwie ma „handel”, oferuje przede wszystkim wrażenia. Nasyceni przedmiotami, w końcu zapragnęliśmy kolekcjonować coś, czego nie da się podrobić, czyli wspomnienia, wiedzę, zabawę, wspólnie spędzony czas. Tego nie zapewni żadna platforma internetowa.

Wyższy wymiar zakupów odnajdziemy w nowo otwartej warszawskiej Galerii Młociny. To centrum nie tylko handlu, ale i rozrywki oraz szeroko pojętej kultury. Oprócz najrozmaitszych sklepów znajduje się tam przestrzeń restauracyjno-rozrywkowa Spotkania i Dania podzielona na strefy:
- Hala Hutnik – strefa z bogatą ofertą gastronomiczną. Industrialna architektura nawiązująca do fabrycznych motywów warszawskiej Huty stwarza atmosferę idealną do spotkań towarzyskich oraz zawodowych;
- Dechy – to strefa inspirowana tradycją dawnych bielańskich potańcówek; idealne miejsce do spotkań z przyjaciółmi, aby przekąsić coś dobrego, wypić orzeźwiający koktajl na leżakach i posłuchać muzyki na żywo;
- Ogród – to ponad 2500 m2 tarasu z ogrodem – przestrzeń ta jest połączona z Halą Hutnik oraz Dechami. Miejsce stworzone do relaksu po pracy lub w weekend obfituje w zieleń;
- Rozrywka – w tej strefie znajduje się kręgielnia, centrum fitness i nowoczesny multipleks z rozkładanymi fotelami.
Galeria Młociny – zakupy 5.0.
Zwykłe centra handlowe starego typu są niezwykle męczące. Nadmiar bodźców – głośna muzyka, wąskie korytarze i ostre, sztuczne światło – to kiepski przepis na odpoczynek po ciężkim dniu w pracy. Galeria Młociny została zaprojektowana tak, aby była przyjazna. Dlatego wita odwiedzających wysokimi witrynami, przeszklonymi sufitami, a co za tym idzie, dostępem do dziennego światła i wrażeniem przestrzeni. W przecinających się ciągach komunikacyjnych znajdują się wyspy z kawiarniami, dzięki czemu odległości nie są męczące.

Bogata oferta wydarzeń kulturalnych sprawia, że Galeria ma szanse stać się ważnym kulturalnym punktem na mapie stolicy. Oprócz tego, dzięki szerokiemu zapleczu punktów usługowych załatwimy tam również bardziej przyziemne sprawy, a w specjalnej strefie coworkingowej spotkamy się z klientem lub po prostu znajdziemy wygodną przestrzeń do pracy. Przestrzeń, z której wystarczy tylko kilka kroków, aby znaleźć się na kręgielni ze znajomymi, na romantycznej potańcówce z drugą połówką lub na pikniku z rodziną. A przy okazji możemy w niej również zrobić zakupy.

Dowiedz się więcej o tym, czemu Galeria Młociny jest wyjątkowym miejscem na mapie stolicy.

Artykuł powstał we współpracy z Galerią Młociny.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem
0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
0 0"Dowiemy się, kto stoi za @KastaWatch". Te profile na Twitterze rozkręcały kampanię hejtu