To nie jest kolejne bijące pianę wydarzenie, jakich wiele. Na czym polega fenomen I Love Marketing?

I Love Marketing to największa konferencja marketingowa w Polsce. Kolejna edycja tego wydarzenia odbędzie się 22-25 października w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie
I Love Marketing to największa konferencja marketingowa w Polsce. Kolejna edycja tego wydarzenia odbędzie się 22-25 października w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie Materiały prasowe
Choć w Polsce odbywa się coraz więcej konferencji, kongresów i imprez branżowych, nie ma co ukrywać, że wiele tych wydarzeń kończy się na przegadanych prezentacjach, które jednym uchem wpadają, a drugim wypadają. Na zupełnie inną jakość stawiają organizatorzy konferencji I Love Marketing, która rządzi się swoimi prawami.


O obecnie największej konferencji marketingowej w Polsce świat po raz pierwszy usłyszał w marcu 2016. 22-25 października w Multikinie Złote Tarasy w Warszawie odbędzie się już VIII edycja tego ważnego w polskiej branży marketingu internetowego wydarzenia. Na czym polega fenomen 4-dniowej konferencji, na której tym razem wystąpi 72 prelegentów?

Przede wszystkim nie ma przysłowiowego bicia piany. Bogata ilościowo oferta prelekcji wynika z faktu, że wystąpienie każdego prelegenta trwa nie dłużej niż 18 minut. Presja czasu motywuje występujących na scenie ekspertów do kondensacji treści swoich prezentacji, czyli przekazywania tego, co najistotniejsze, bez owijania w bawełnę.
Niektórzy mogą mieć obawę, że niewielki zapas czasu – kwadrans z hakiem – przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego, sprzyjając wysypowi niedokończonych i nieprzemyślanych prezentacji. Bezpiecznik przed przechyleniem wahadła w drugą stronę stanowi jednak główna idea wydarzenia I Love Marketing – grywalizacja.

Rzecz w tym, że podczas konferencji słuchacze wystawiają ocenę prelegentom. Wysokość wynagrodzenia za prezentację nie jest więc ustalana z góry, lecz uzależniona od miejsca, jakie w głosowaniu uczestników zajmie dany mówca. Rywalizacja i elastyczne honorarium motywują występujących do znacznie większej troski o jakość prelekcji.


Kolejnym wyróżnikiem Mistrzostw Polski Marketingu, jak określają konferencję I Love Marketing jej uczestnicy, jest stojący na wysokim poziomie networking. W przerwach między prelekcjami można spotkać marketingowców, specjalistów od PR, handlowców czy influencerów, czyli osoby, które w social media wpływają na decyzje zakupowe ludzi.
Markę inspirowanego konferencją TED Global spotkania buduje też niecodzienne zjawisko. I Love Marketing to przykład wydarzenia ze wpisowym, którego cena raczej rośnie niż maleje, im bliżej terminu rozpoczęcia konferencji. Organizatorzy nie narzekają bowiem na frekwencję – każdego dnia wydarzenia sala pęka w szwach, mieszcząc ok. 800 osób.

Wydarzenie jest adresowane do zarówno przedstawicieli małych i średnich firm, jak i osób zajmujących się marketingiem w dużych korporacjach. Podzielona tematycznie konferencja ma cztery bloki, po jednym na każdy dzień. Są to: marketing, ads & analytics (nowość w programie), social media oraz influencer marketing.

Słuchacze będą mogli na żywo wyświetlać slajdy prezentacji na swoich urządzeniach i robić z nich notatki. Dla wygody materiały z konferencji otrzymają nie na miejscu, a drogą pocztową, tydzień przed wydarzeniem. Poza prelegentami będą też na nich czekać stoiska firm, które zajmują się projektowaniem i oferowaniem narzędzi marketingowych.
VIII edycję I Love Marketing poprowadzi, tak jak od samego początku jej istnienia, Maciej Kautz, konferansjer z 10-letnim doświadczeniem codziennych występów na żywo. Konferencję organizuje serwis sprawny.marketing, który skupia specjalistów i pasjonatów marketingu, zwłaszcza w jego elektronicznym wydaniu (e-marketing).

Artykuł powstał we współpracy ze sprawny.marketing

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!
0 0Ostatni przystanek twojego pupila: witamy w krematorium dla zwierząt
0 0Syndrom końca wakacji daje wam w kość? Oto 5 taktyk na przetrwanie
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"