Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro

Gdzie się podziała żyrafa? Zawsze stała przed wejściem do Olimpii, a teraz jej nie ma - kiedy słuchacz dzwoni z takim pytaniem, nawet radiowiec biegły w “bardzo nietypowych sprawach” może się zdziwić - podobnie jak inny dziennikarz, kilka lat później, który wspomnianą żyrafę przypadkiem znajduje, orientując się, że zwierzak wcale nie usiłował się przed nikim chować...

REKLAMA
Czy na niewielkim skwerze, w środku miasta, na rozwidleniu bardzo ruchliwych ulic, da się ukryć kilkanaście metalowych rzeźb, w tym kilkumetrową żyrafę? Jak pokazuje doświadczenie - nie jest to trudne, zwłaszcza gdy taką plenerową wystawę mijamy w drodze do domu czy pracy, wpatrując się w szybkę smartfona.
Ile okazji do zachwytów tracimy w ten sposób dowiemy się dopiero wtedy, gdy podniesiemy wzrok i poszukamy piękna, ukrytego w zwykłych codziennych sytuacjach. Do rozpoczęcia treningu uważności właśnie teraz mamy bardzo dobry pretekst: konkurs fotograficzny InFocus Awards 2019, którego motywem przewodnim jest własnie "Ukryte piękno".
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Prace - filmy lub zdjęcia wykonane smartfonami Huawei - należy zgłaszać za pośrednictwem strony internetowej InFocus Awards 2019. Zwycięski projekt zostanie ogłoszony we wrześniu, a o jego wyborze, jak również o wyborze zwycięzców w każdej z sześciu kategorii ( Twarze, Emocje, Witaj życie, Z odległości, Storyboard, Żyj chwilą), zadecyduje jury z Marcinem Tyszką w składzie.
No więc o co chodzi z tą żyrafą?
Pytanie przytoczone na wstępie nie zostało zmyślone. Nagłe zniknięcie żyrafy - metalowej rzeźby, która z biegiem lat stała się nieoficjalnym symbolem Woli - wzbudziło spore poruszenie. Dziennikarskie śledztwo, którego efekty zaprezentował na antenie znany dziennikarz, przyniosło efekty: żyrafa przechodzi renowację. Po zabiegu wróci, ale już nie na swoje miejsce.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Nowe lokum dla żyrafy miało znaleźć się kilkaset metrów dalej - też na Woli, kawałek dalej od dawnego stadionu Olimpii, na niewielkim skwerku u zbiegu ulic Kasprzaka i Wolskiej. Celem przeprowadzki była poprawa warunków bytowych: żyrafa miała paść się pośród zieleni, w towarzystwie podobnych (w pewnym sensie) tworów - rzeźb wykonanych z tej samej, co żyrafa, okazji: I Biennale Rzeźby w Metalu, które odbyło się w Warszawie w 1968 roku.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Informacja ta brzmiała nieco absurdalnie. Gdzie żyrafa, gdzie Wola? Biorąc pod uwagę, że nigdy nie mieszkałem w tej części Warszawy, a i przejazdem bywałem nieczęsto, niespecjalnie byłem nawet w stanie wyobrazić sobie, jak podobny twór mógłby w ogóle wpasować się w charakter Woli - dzielnicy byłych zakładów, fabryk, a dzisiaj w znacznej części niespecjalnie urokliwych blokowisk.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Wiedza o tym, że Wola ma swoją żyrafę, trafiła więc do mentalnej przegródki: “Zabawne, do sprawdzenia nie wiadomo kiedy”. Okazało się jednak, że przypadki chodzą po ludziach i żyrafach. Nasze spotkanie zainicjowała awaria tramwaju, który niespodziewanie odmówił współpracy.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Gdyby nie awaria “dziesiątki”, prawdopodobnie nigdy nie trafiłbym na skwer imienia płk. Pacak-Kuźmirskiego. Z okien tramwaju raczej trudno dostrzec, że na kawałku zieleni znajduje się coś ciekawszego niż kilka całkiem dorodnych drzew.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
A że pozory zwykle mylą, okazuje się, że za drzewami kryją się niesamowite, metalowe instalacje.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Oczywiście, jest i kultowa żyrafa.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Jej autor, Dariusz Frycz, był komisarzem biennale. Oprócz niego prace tworzyło jeszcze 35 artystów. Finalnie w 1968 roku powstało 60 prac. Część z nich postanowiono umiejscowić na pasie zieleni, biegnącym pomiędzy jezdniami ulicy Kasprzaka.
I choć wydaje się, że ich industrialny charakter dość dobrze akcentowała obecność pędzących maszyn, to jednak zgrupowane w jednym miejscu wreszcie mogą być w pełni docenione. I obfotografowane. Abstrakcyjne formy aż się proszą o kreatywne kadry - takie które wydobędą z nich “ukryte piękno”.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Jeśli uda wam się trafić na “skwer z żyrafą” przed 11 sierpnia - koniecznie poćwiczcie tę sztukę, a efektem fotograficznego treningu pochwalcie się wysyłając zdjęcie lub film na InFocus Awards 2019.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
O udział w konkursie warto pokusić się nawet dla samej frajdy, płynącej z odkrywania ukrytych i nieoczywistych elementów przestrzeni miejskiej. Nie ważne, czy z utartych szlaków zboczycie z własnej woli, czy zostaniecie z nich zepchnięci, na przykład przez zepsuty tramwaj - takie okazje trzeba wykorzystywać.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
Może się okazać, że oprócz żyrafy, traficie też na tajemniczy ciąg murali. Galeria Tybetańska znajdująca się pod pobliskim wiaduktem, to jeden z wielu zachwytów, jakie czekają na was na Woli. Pod warunkiem, że zwrócicie na nie uwagę.
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro
logo
Fot. na:Temat / zdjęcie wykonane smartfonem Huawei P30 Pro

Artykuł powstał we współpracy z Huawei.