
Afrykańskie masy powietrza, które spowodowały rekordowe upały m.in. w Holandii, Francji i w Niemczech, przedostaną się do Polski – podaje TVN Meteo. Nie będzie tak gorąco jak na zachodzie Europy, ale będzie zdecydowanie ponad 30 stopni.
REKLAMA
Ta najgorętsza masa powietrza delikatnie mija Polskę i wędruje na północ, do Skandynawii – na przykład w piątek na północy Szwecji odnotowano… 34 stopnie. Cyrkulacja powietrza ma się jednak zmienić i te najgorętsze masy w niedzielę skręcą w kierunku Polski.
Nie będzie jednak tak gorąco, jak na zachodzie Europy, ani nawet tak gorąco, jak… w czerwcu, kiedy w Polsce padały rekordy temperatury. Mimo to będzie upalnie – w niedzielę na Dolnym Śląsku temperatura może wzrosnąć do 33 stopni Celsjusza, w centrum kraju do 30-32 stopni, a na Wybrzeżu Gdańskim czy Suwalszczyźnie będzie 28-30 stopni.
Upały mają potrwać dwa dni. Po nich się "ochłodzi" – nadal będzie bardzo ciepło, ale nie upalnie.
źródło: TVN Meteo