
Czy można przewozić rower autobusem? Ten problem pojawia się każdego roku, kiedy tylko pogoda pozwala wybrać się na wycieczkę. Czasem chcemy z naszym sprzętem przemieścić się kawałek komunikacją miejską, ale kierowca może nas wyprosić z pojazdu. Dlaczego?
REKLAMA
O tym, że kierowca wyprosił z autobusu miejskiego pasażera, który chciał wprowadzić rower, można usłyszeć dość często. Tak było niedawno choćby w Gdańsku, o czym informował portal trojmiasto.pl. Pasażer wsiadł ze swoim rowerem, zrobił miejsce, kiedy w autobusie znalazła się kobieta z wózkiem. Mimo to, kierowca kazał rowerzyście wysiąść.
– Zgodnie z naszymi przepisami porządkowymi przed osobą z rowerem pierwszeństwo w przewozie posiadają osoby niepełnosprawne na wózkach inwalidzkich oraz pasażerowie z wózkami dziecięcymi – wyjaśniał Zygmunt Gołąb, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku. To oznacza, że pasażer z rowerem nie ma pewności, czy opłacając przejazd faktycznie dotrze do punktu docelowego.
Szerzej podobne przypadki opisała "Gazeta Wyborcza", która zajęła się podobnymi sytuacjami, ale w Warszawie. Kierowcy autobusów twierdzą, że to nie złośliwość, a obawa przed odpowiedzialnością jest powodem, dla którego niektórzy z nich nie pozwalają rowerzystom wsiąść do pojazdów. Jak sami przekonują, są "między młotem a kowadłem".
Z jednej strony Inspektorat Transportu Drogowego nie zaleca, aby przewozić rowery, z drugiej - Zarząd Transportu Miejskiego prowadzi "politykę przyjazną rowerzystom". A ostatecznie to kierowcy odpowiadają za każde zdarzenie z udziałem roweru w autobusie.
Tomasz Kunert z działu prasowego ZTM przypomina w rozmowie z "Wyborczą", że przewóz rowerów jest dozwolony, ale nie bezwarunkowo. Musi być możliwość umieszczenia go w stojaku lub miejscu do tego wydzielonym, o ile nie ma tam osób na wózkach inwalidzkich lub z wózkami dziecięcymi.
