
Niespełna roczne dziecko wypadło z balkonu w czwartek wieczorem, około godziny dwudziestej. Dziewczynka spadła z wysokości około trzech metrów, ale pomimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować.
REKLAMA
Balkon, z którego wypadła dziewczynka, przynależał do mieszkania na parterze. Stąd upadek z wysokości około trzech metrów – informuje portal echodnia.pl.
Wiadomo również, że dziecko najprawdopodobniej znajdowało się na rękach u ojca. Nie jest za to jasne, w jakich okolicznościach wypadło. W mieszkaniu była także matka dziewczynki.
Niemowlę szybko trafiło do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach. Nie udało się go jednak uratować.
źródło: echodnia.eu