
Sytuacja na pewno była niezwykła. Doszło na niej na jednej z głównych autostrad w Chorwacji – między Zagrzebiem a Rijeką – którą podróżuje mnóstwo turystów. Ta trasa o tej porze roku, w dodatku w weekend, na ogół jest bardzo zatłoczona. W sobotę nagle ją zamknięto. Przez Cessnę, która musiała awaryjnie lądować.
REKLAMA
Zdarzenie miało miejsce na autostradzie A6. Wielu kierowców przecierało oczy ze zdumienia. Na nagraniu z jednego z samochodów widać, jak mały samolot pędzi przed nim środkiem jezdni, jak nim zarzuca, wreszcie jak zatrzymuje się po prawej stronie.
To nagranie niesie się w internecie. Przekazują je też zagraniczne media.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Jak podał portal 24sata, na pokładzie była kobieta i jej instruktor. Według jego informacji, silnik miał zgasnąć w powietrzu, instruktor miał bardzo mało czasu na podjęcie decyzji, gdzie lądować. Do wybory miał pola, na których były kamienie.
Lądowanie samolotu w ułamku sekundy spowodowało, że na autostradzie utworzył się wielokilometrowy korek. – Jechaliśmy w stronę morza, gdy przed nami wylądował samolot. Miał uszkodzone skrzydło, ale zdołał wymanewrować" – relacjonował czytelnik portalu.