
"Start do Senatu jest moją świadomą i przemyślaną decyzją - tego wymaga odpowiedzialność za Polskę" – zapewnił Krzysztof Brejza. Polityk PO miał być "jedynką" do Sejmu z Bydgoszczy, ale jego miejsce ostatecznie zajął Tadeusz Zwiefka.
REKLAMA
To jedno z największych zaskoczeń dotyczących list Koalicji Obywatelskiej na wybory parlamentarne. Krzysztof Brejza miał być liderem bydgoskiej listy w wyborach do Sejmu. Okazuje się jednak, że ma walczyć o miejsce w Senacie.
Tymczasem Brejza stwierdził, że nie liczy się dla niego sam fakt bycia w Sejmie. "Liczy się tylko i wyłącznie wynik całej Koalicji Obywatelskiej. 51 mandatów w Senacie to absolutne minimum" – wyjaśniał Brejza.
W kolejnym wpisie polityk dodał, że zaproponował "świetnego lidera" listy do Sejmu ze swojego okręgu. "Zdobywał dziesiątki tysięcy głosów. Nie inaczej będzie tym razem" – komplementował Tadeusza Zwiefkę.
