
Pamiętacie materiały ze starego "Top Geara", w których Jeremy Clarkson i spółka budowali amfibie i testowali auta, niekiedy nawet "mocząc" je jeżdżąc po plaży? Nie oglądał ich chyba kierowca Range Rovera, który wjechał nim do Bałtyku niedaleko Jastrzębiej Góry, żeby zwodować skuter. Jego SUV nie nadawał się do tego zadania i żeby go wyciągnąć potrzebnych był tuzin plażowiczów i traktor.
REKLAMA
W sieci pojawiło się w miniony weekend nagranie z plaży niedaleko Jastrzębiej Góry. Jednakże nie dotyczy ono tego co zawsze, czyli problemu z parawanami, czy nieposłusznymi pływakami, ale pewnego kierowcy Range Rovera.
Wspomniany "mistrz kierownicy" wjechał na plażę swoim luksusowym SUV-em, żeby zwodować przywieziony ze sobą wodny skuter. Nie przewidział jednak, że kilkutonowa maszyna nie jest odpowiednim autem do wodowania sprzętu wodnego.