Wiceminister Łukasz Piebiak podał się do dymisji, ale to nie kończy afery z "farmą trolli".
Wiceminister Łukasz Piebiak podał się do dymisji, ale to nie kończy afery z "farmą trolli". Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Afera z "farmą trolli" w Ministerstwie Sprawiedliwości nie przeszła bez echa wśród unijnych instytucji. Jak podaje RMF FM, Komisja Europejska jest zaniepokojona sprawą z hejtem wymierzonym w polskich sędziów i "śledzi sprawę z bliska".

REKLAMA
Rzecznik Komisji Europejskiej skomentował aferę, która zaczęła się od bulwersujących doniesień Onetu. Magdalena Gałczyńska w swoim tekście ujawniła, że prawa ręka Ziobry ma stać za zorganizowanym hejtem wobec sędziów, którzy sprzeciwiają się wdrażanym przez PiS zmianom w wymiarze sprawiedliwości.
A to był dopiero początek skandalu. Piebiak podał się do dymisji, jednak ujawniane są kolejne informacje, z których wynika, że afera hejterska zatacza szersze kręgi. Celem ataku miała stać się m.in. pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.
Co na to Komisja Europejska?
"Odnotowaliśmy z zaniepokojeniem sprawę opisaną w mediach. Nie będziemy tego komentować. Jednak śledzimy sprawę z bliska" – tak rzecznik Komisji Europejskiej odniósł się do afery w pisemnym oświadczeniu przekazanym korespondentce RMF FM w Brukseli.
Dziennikarka rozmawiała też z innym urzędnikiem KE, który wypowiedział się ostrzej. – Tego typu akcje trolli są raczej znane z działań Putina i próbujemy z tym walczyć. W Unii tego typu afery jeszcze nie było. Jeżeli afera się potwierdzi, to jest to niebywały skandal – stwierdził.
źródło: RMF FM