Znamy wyniki akcji #SkuteczniePosprzatane. Organizatorzy przygotowali ogromną niespodziankę

Akcja#SkuteczniePosprzatane dobiegła końca. Znamy wyniki
Akcja#SkuteczniePosprzatane dobiegła końca. Znamy wyniki Fot. Unsplash.com / Sebastian Unrau
Zasada, w myśl której w zawodach nie ma przegranych, bo liczy się sam udział, rzadko dotyczy internetowych plebiscytów — nawet tych, organizowanych w szczytnym celu. Podobnie miało być w przypadku akcji #SkuteczniePosprzatane. Organizatorzy zgotowali nam jednak sporą niespodziankę.


Przez dwa ostatnie miesiące na stronie #SkuteczniePosprzatane można było oddawać głosy na wybrany park narodowy: Wigierski, Kampinoski, Roztoczański i Gorczański. Zwycięzca mógł liczyć na sfinansowanie porządków. Środki na organizację przedsięwzięcia miała przekazać marka Tefal.

Producent odkurzaczy obiecał, że część zysków ze sprzedaży tych właśnie sprzętów przeznaczy na sprzątanie wybranego przez internautów parku. Zdaniem głosujących, w największej, z ekologicznego punktu widzenia, potrzebie znajduje się Kampinoski Park Narodowy i to właśnie tam 5 października pojawią się ekipy sprzątające.

Ale to nie wszystko.
Jak czytamy w komunikacie na stronie #SkuteczniePosprzatane, generalne porządki odbędą się we wszystkich czterech parkach biorących udział w akcji.

Co ważne, władze każdego z nich samodzielnie będą mogły określić, jak spożytkują zebrane w ramach akcji środki. Jak tłumaczy Sławomir Brzózek, prezes Fundacji Nasza Ziemia, sprzątanie parku narodowego to nie tylko prozaiczne zbieranie papierków:

— Parki określają więc swoje potrzeby: z punktu widzenia jednego nie musi to być tylko wyzbieranie śmieci, ale na przykład pomoc w konserwacji struktury turystycznej, ustawienie śmietników, utrzymanie struktury informacyjnej, czyli drogowskazów lub tablic edukacyjnych przestrzegających przed śmieceniem właśnie — dodaje.


Wielu z nas mogłoby zadać sobie pytanie, czy sprzątanie parków narodowych w ogóle jest potrzebne? Okazuje się, że czasem danemu terenowi nazwy “obszar chroniony” nie wystarczy.

— Śmieci przynoszą ludzie — turyści wchodzący na teren parku. Poziom zaśmiecenia może być różny w zależności od obciążenia ruchem turystycznym lub mniej. Przykładem parku, do którego wchodzi masa ludzi jest na przykład park Tatrzański — wystarczy przypomnieć sobie kolejki na Giewont czy do Morskiego Oka — tłumaczy prezes Fundacji Nasza Ziemia. Zaznacza jednak, że zanieczyszczenia, o które potykamy się w parkach to tylko połowa problemu.

Sporym zagrożeniem są również śmieci znajdujące się w otulinach, czyli terenach bezpośrednio do parków przylegających, ale prawnie znajdujących się już poza jego granicami. - Śmieci takich granic nie znają. W otulinach zwłaszcza tych parków, które sąsiadują z bardziej zaludnionymi terenami, tak jak np. Kampinos, jest co sprzątać — przypomina Sławomir Brzózek.

— Z tego, co wyrzucimy, uwalniają się różne szkodliwe substancje, które przenikają do gleby, są przenoszone przez powietrze. Zwierzęta również nie znają granic. W okolicznych zwałach śmieci szukają po prostu pożywienia i bardzo często znajdują. Kilka lat temu Lasy Państwowe podawały, że rocznie ok. 200 tys. zwierząt zostaje pokaleczonych przez leśne śmieci. To pokazuje rozmiar szkód, których osobiście nie widzimy — przypomina ekolog.

Jako jedne z największych zagrożeń dla zwierząt Sławomir Brzózek wymienia… torebki foliowe, bo zwierzęta potrafią się w nie zaplątać lub nimi zadławić. Dodaje również, że skrzydlaci czy czworonożni mieszkańcy parków narodowych zupełnie inaczej postrzegają rzeczywistość:

- Odbierają światło w innej długości widma promieniowania. Tam, gdzie my widzimy kawałek foliówki czy sznurka ruszającego się na wietrze, zwierzęta widzą coś, co się rusza i pewnie da się zjeść — stwierdza prezes Naszej Ziemi.

Akcja uwalniania parków narodowych od tego typu zagrożeń rozpocznie się już niebawem.

Artykuł powstał w ramach akcji #SkuteczniePosprzatane

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Po rozwodzie też możesz być dobrym ojcem. Musisz pamiętać o kilku rzeczach – wiem z doświadczenia
MOTO 0 0Czy McLaren naprawdę jest tak kosmiczny, jak wygląda? W środku od razu zaskakuje jedna rzecz
POPKULTURA 0 0Zepsuliście mi serial, na który czekałam! "Batwoman" miała być hitem, a jest porażką
0 0Gdańsk z prestiżową nagrodą. Miasto rządzone przez Dulkiewicz dostanie 50 tys. euro
0 0500+ już się wypaliło. Wystarczył rok, by w Polsce żyło prawie pół miliona więcej skrajnie biednych
HYDEPARK 0 0Nie mogłem w to uwierzyć. Dostałem nagrodę za najlepszy tatuaż na najważniejszej imprezie
0 0Pierwsza taka seria podcastów w Polsce. Ich tematami będą dziennikarskie śledztwa

NA ŚWIECIE

POLECAMY 0 0"Nokaut przez KO". Wyjaśniamy, dlaczego na Pomorzu to PiS przegrało wybory
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Na marszałka Senatu tylko Brejza! PO nie może zmarnować funkcji trzeciej osoby w państwie
0 0Startował w Gdańsku, teraz znokautował rywali na Podkarpaciu. Tajemnica sukcesu Grzegorza Brauna
TYLKO W NATEMAT 0 0Był kandydatem KO do Sejmu. W tej komisji dostał okrągłe zero głosów, chociaż głosował na... siebie