
Polscy policjanci stanęli na wysokości zadania, choć akurat przebywali na wakacjach za granicą. Widząc na Słowacji wypadek natychmiast udzielili pomocy rannemu mężczyźnie. Kierowca spadł w 8-metrową przepaść.
REKLAMA
We wtorek wieczorem na Słowacji doszło do wypadku, w którym samochód prowadzony przez 35-letniego mężczyznę zjechał z wiaduktu i spadł z wysokości około 8 metrów. Świadkami zdarzenia było małżeństwo z Polski. Oboje pracują w białostockiej policji.
Młodsza aspirant Joanna Mancewicz i jej mąż aspirant sztabowy Marek Mancewicz ruszyli z pomocą. Odcięli pasy bezpieczeństwa w samochodzie i udzielili rannemu pierwszej pomocy. Joanna Mancewicz cały czas monitorowała funkcje życiowe poszkodowanego do czasu przybycia na miejsce ratowników medycznych.
To nie pierwszy przypadek w ostatnim czasie, gdy polski policjant przebywający akurat na urlopie poza krajem ratuje czyjeś życie. W jednym z kurortów w Egipcie tydzień temu sierż. sztab. Patryk Chrastek z Komisariatu Wodnego Policji w Poznaniu zauważył tonącą dziewczynkę dziewczynkę. Sierżant dopłynął do dziecka, wyciągnął spod wody i odholował na brzeg.
źródło: policja.gov.pl
