Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na sporo głosów, ale nie na tyle, by móc odrzucać prezydenckie weto.
Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na sporo głosów, ale nie na tyle, by móc odrzucać prezydenckie weto. Fot. Dawid Żuchowicz / AG

Jeśli wybory odbyłyby się właśnie dziś, to do Sejmu weszłyby cztery ugrupowania: PiS, KO, Lewica oraz Koalicja Polska z PSL i Kukiz'15. Konfederacja znalazłaby się pod progiem. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej". W oczy rzuca się też świetny wynik PiS.

REKLAMA
Według badania Prawo i Sprawiedliwość może liczyć nawet na głosy 44,5 proc. wyborców (wzrost o 3,2 punktu procentowego względem poprzedniego badania). Koalicja Obywatelska w wyborach do Sejmu zgarnęłaby 23,9 proc. głosów, pozostając na drugim miejscu (spadek o 1,1 p.p.). Trzecie miejsce przypada Lewicy, na którą swój głos chce oddać 14,1 proc. wyborców (wzrost 0,8 p.p.).
Szacunkowo PiS mogłoby zatem otrzymać ok. 260 mandatów, KO powyżej 130 mandatów, Lewica ok. 60, a PSL kilkanaście mandatów.
– Badania wskazują, że PiS ma stabilne oparcie dające mu bezpieczną samodzielną większość, choć ani razu od początku kampanii nie zbliżył się do progu 276 mandatów, który umożliwia odrzucenie prezydenckiego weta – powiedział "Dziennikowi Gazeta Prawna" Marcin Duma, prezes Ibris.
Poza podium, ale wciąż z przepustką do Sejmu, znajduje się Lewica. Jako ostatnie ugrupowanie do Sejmu weszłaby Koalicja Polska z 6 proc. głosów (wzrost o 0,2 p.p.). Z sondażu wynika, że poniżej progu wyborczego jest Konfederacja z 4,4 proc. głosów (spadek o 0,9 p.p.). Dodajmy, że 7,1 proc. respondentów nie wie, na kogo oddać głos.
Przypomnijmy, że w innym sondażu - SW Research dla "Rzeczpospolitej" - aż 66,8 proc. Polaków wierzy w zwycięstwo PiS w wyborach parlamentarnych, które odbędą się 13 października. I nie jest nawet ważne, czy zamierzają na PiS głosować.
Źródło: rmf24.pl