Jarosław Kaczyński zagrzewa do boju wyborców i polityków PiS.
Jarosław Kaczyński zagrzewa do boju wyborców i polityków PiS. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

– To nie sondaże wygrywają wybory – ostrzegał w sobotę wyborców Jarosław Kaczyński. Czyżby bał się powtórki z utraty władzy? Krótka kampania, zerwanie koalicji z z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną i wiara w zdobycie większości. Jarosław Kaczyński przeliczył się w 2007 roku: opozycja zmobilizowała wyborców i zwyciężyła w wyborach, a PiS przegrało i straciło władzę w Polsce. Teraz wzywa każdego wyborcę PiS, by ruszył do urny.

REKLAMA
– Tu chodzi o czystą politykę. 13 października musimy wygrać. Proszę państwa o mobilizację do ostatniego dnia! To nie sondaże wygrywają wybory. Jeden głos może zdecydować, ko zostanie posłem, a tysiąc głosów przesądzi o wygranej. Proszę Państwa o aktywność, a nawet o zaciekłość w tej aktywności. Tak zwyciężymy. Ale pracą, bez pracy nie ma kołaczy! – mówił prezes PiS na konwencji w Opolu.
– Proszę Państwa o aktywność i mobilizację do ostatniego dnia. Nasz sukces zależy od naszych zwolenników. Zwyciężymy, jeśli będziemy do samego końca zabiegać o głosy – apelował przewodniczący PiS. Zapowiedział też, że w ewentualnej drugiej kadencji PiS zajmie się doprowadzeniem służby zdrowia do światowego poziomu.
Jarosław Kaczyński już wcześniej zagrzewał swoich wyborców i polityków do boju - choć mniej otwarcie i publicznie. "Martwi go przekonanie, że już nie ma potrzeby starania się o zwycięstwo" – podawała Wirtualna Polska.
A wybory do Sejmu, przypomnijmy, już w niedzielę 13 października.