
Krystyna Skowrońska i Elżbieta Łukacijewska postanowiły zażartować sobie ze spotu wyborczego dwóch działaczek PiS z Podkarpacia. Posłanki Platformy Obywatelski nakręciły własną parodię tego filmiku. Trzeba przyznać, że mają do siebie dystans.
REKLAMA
O nagraniu Krystyny Wróblewskiej z Rzeszowa i wicemarszałek województwa podkarpackiego Ewy Draus mówiło się wiele w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Internauci nie okazali kandydatkom litości, nazywając ich spot drętwym i sztucznym - padło nawet określenie, że był on nakręcony w "stylu północno-koreańskim". Na filmiku działaczki stoją w towarzystwie dzieci i kilkorga dorosłych.
– Krysiu, trzeba walczyć w Unii Europejskiej o pieniądze dla Podkarpacia. (…) Zadbaj o Podkarpacie w Brukseli – mówi na nagraniu Draus. – Ewa, zadbam o Podkarpacie – odpowiada jej Wróblewska.
Jak się okazuje, filmik pań z PiS-u stał się również obiektem drwin posłanek PO, które postanowiły wykorzystać "ten pseudo spot" we własnej kampanii wyborczej do Sejmu. Na nagraniu widzimy podobną scenerię, a i użyte w spocie dialogi są dziwnie znajome.
– Krysia, zadbaj o Podkarpacie – mówi w spocie Łukacijewska. – Ela, zadbam o Podkarpacie – odpowiada jej Skowrońska. Filmik zakończony jest zapowiedzią, że "ciąg dalszy nastąpi".
Posłanki zdradziły, co skłoniło je do stworzenia parodii spotu wyborczego Wróblewskiej. – Chcemy pokazać, że kampania nie musi być prowadzona tak śmiertelnie poważnie. Pamiętam ten pierwszy spot koleżanek z PiS, które wystąpiły w nim ze śmiertelnie poważnymi minami. My chciałyśmy pokazać, że można się uśmiechnąć, także prowadząc merytoryczną kampanię – powiedziała Elżbieta Łukacijewska.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
