
W weekend lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości ze Zgierza poinformowały o śmierci radnego powiatowego tej partii Tomasza Jędrzejczaka. Jego ciało znaleźli w sobotę w Wiśle kajakarze. Przyczyny jego śmierci ustala policja pod nadzorem prokuratora.
REKLAMA
– Tomasz Jędrzejczak budował PiS w powiecie zgierskim. Był to bardzo uczynny, pracowity człowiek, był bardzo koleżeński zawsze z uśmiechem na twarzy. Był przez jedną kadencję zastępcą starosty, nieprzerwanie radnym powiatu zgierskiego. Mój bardzo dobry kolega, będzie nam go brakowało, tak nagła niespodziewana śmierć zaskoczyła nas wszystkich – powiedział w rozmowie z PAP poseł PiS Marek Matuszewski.
Matuszewski był przełożonym Jędrzejczaka w łódzkich strukturach partii. Polityk był znany ze swojej aktywności w terenie – należał do koła PiS w Głownie, pracował w łódzkim oddziale KRUS. Jeszcze w mijającym tygodniu spotykał się z ludźmi jako radny powiatu zgierskiego.
Jędrzejczak w radzie powiatu zgierskiego zasiadał już czwartą kadencję. W latach 2006 – 2010 był członkiem zarządu powiatu zgierskiego. W obecnej kadencji pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Statutowo-Prawnej. Pochodził z Głowna, miał 52 lata. W minionych wyborach samorządowych w 2018 uzyskał 697 głosów (11.51 proc. wszystkich w okręgu).
Tajemnicza śmierć
Ciało polityka znaleźli w sobotę rano w porcie Czerniakowskim w Warszawie kajakarze. Dzień wcześniej Jędrzejczak był z żoną na koncercie na Torwarze. Śledczy sprawdzą, czy śmierć samorządowca była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Według drugiej hipotezy radny PiS mógł zostać zabity, na co wskazują silne obrażenia głowy.
Ciało polityka znaleźli w sobotę rano w porcie Czerniakowskim w Warszawie kajakarze. Dzień wcześniej Jędrzejczak był z żoną na koncercie na Torwarze. Śledczy sprawdzą, czy śmierć samorządowca była wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Według drugiej hipotezy radny PiS mógł zostać zabity, na co wskazują silne obrażenia głowy.
