Ta książka musi być sfilmowana. "Anonimowa dziewczyna" jest gęstym i nieprzewidywalnym thrillerem

Książka "Anonimowa dziewczyna" to thriller psychologiczny, którego fabuła nadaje się na film
Książka "Anonimowa dziewczyna" to thriller psychologiczny, którego fabuła nadaje się na film Fot. Free-Photos / Pixabay
Sarah Pekkanen i Greer Hendricks to pisarski tandem, który polskim czytelnikom dał się poznać od najlepszej strony za sprawą "Żony między nami". W najnowszej książce autorki idą za ciosem i znów serwują nam buzującą od napięcia historię trójkąta miłosnego z nieprzewidywalnym zakończeniem. Czyli to, co fanki i fani thrillerów psychologicznych kochają najbardziej.


Fabułę "Anonimowej dziewczyny" poznajemy z perspektywy dwóch kobiet, które są zupełnymi przeciwieństwami. Jessica to zmagająca się z problemami finansowymi, ambitna wizażystka, o skomplikowanym życiu towarzyskim. Doktor Shields jest z kolei opanowaną terapeutką z wyższych sfer, która prowadzi nieszablonowe i badanie psychologiczne. Jest jeszcze i facet – jej mąż Thomas, który również ma niebagatelne znaczenie dla całej opowieści.
Nic tu nie jest pewne
Historia obfituje w liczne zwroty akcji, które wywracają wszystko o 180 stopni, dlatego nie ma sensu jej streszczać. Nie mogę jednak nie wspomnieć o dobrze płatnym projekcie dr Sjields, który jest punktem wyjścia całej akcji, a do którego zupełnie przypadkowo zgłasza się Jessica. Bohaterka odpowiada w nim na pytania w rodzaju: "Czy mogłabyś skłamać i nie mieć wyrzutów sumienia?" lub "Czy przeczytałabyś wiadomości swojego małżonka/partnera?". Odpowiedzi mają posłużyć badaniom nad moralnością i pokusą zdrady. Nie kończy się to jednak tylko na części teoretycznej.

Zarówno my, jak i Jessica, domyślamy się, że badanie ma ukryty, niecny cel. Jednak pierwsze reakcje kobiety, jak i działania innych, mocno sztampowych bohaterów, budowały atmosferę powieści, która początkowo była dla mnie naiwna i pretensjonalna. Mogło wynikać to trochę z faktu, że nie za często podchodzę do tego typu literatury. Jednak im dalej w las, tym bardziej się wkręcałem w całą romansową, mroczną intrygę, która coraz bardziej zaczęła przypominać psychologiczną zabawę w kotka i myszkę.

Dreszczyku emocji dodawał również fakt, że często nie sposób jest ocenić, kto w danym momencie prowadzi w tej grze pełnej kłamstw i manipulacji. A i tak, jako czytelnicy, wiemy więcej niż poszczególni bohaterowie rzeczonego trójkąta. Pmimo tego, że wchodzimy im do głowy, to ciągle mają sporo do ukrycia, dużo do stracenia, a przez to potrafią nas niejednokrotnie zaskoczyć.
Fabuła nadająca się na film
Biorąc pod uwagę gatunek, w którym obracają się autorki, trudno napisać, by „Anonimowa dziewczyna” była ekką powieścią. Ma jednak służyć głównie rozrywce i po prostu dobrze się ją czyta. Cała historia jest zresztą bardzo filmowa i mogłaby być śmiało z ekranizowana w stylu "Panaceum" Stevena Soderbergha, czy "Zaginionej dziewczyny" Davida Finchera.


Premiera książki (22 listopada) zgrała się wprost idealnie z porą roku. „Anonimowa dziewczyna” na długie jesienne i zimowe wieczory jest jak znalazł. Nie tylko pod względem fabuły, ale również i akcja książki dzieje się tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Jednak przede wszystkim, czytając ją, chcemy ją skończyć i poznać zakończenie, a to najlepsza rekomendacja dla autora.

Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Zysk i S-ka

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu
WYWIAD 0 0"Zachowanie Klarenbacha było chamskie". Posłanka Wiosny wyjaśnia, dlaczego uparcie chodzi do TVP
0 0Twórca paszkwilu TVP o lekarzach ujawnił, co kazał mu robić Pereira
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno