
Damian Krause znany też jako Dymi Dym to 31-letni raper. O śmierci pochodzącego z Ciechocinka Krausego poinformował portal GlamRap.pl. Serwis zamieścił rozmowę ze znajomym muzyka.
REKLAMA
Informator portalu przyznał, że Dymi Dym popełnił samobójstwo poprzez powieszenie. 31-latek miał bardzo źle znieść śmierć mamy i popaść w depresję. – Ostatnio się mu jednak polepszyło, znalazł nową pracę. Nic nie wskazywało na to, że chce sobie coś zrobić – wyjaśnił znajomy rapera.
Damian Krause wyszedł rano z domu. Cały dzień i następną noc szukali go przyjaciele i rodzina. Na Facebooku jego żona zamieściła wpis o treści "Błagam Cię, wróć do domu, daj znać, że żyjesz? Ja tego nie zniosę, że może mi Cię zabraknąć. Wszystko znosiłam, ale tego nie ogarnę" – napisała. Rano ciało muzyka znaleziono nad Wisłą.
Po śmierci muzyka małżonka zamieściła kolejny poruszający wpis. "Tak bardzo Cię kocham. Chcę żebyś mnie przytulił jak robiłeś to zawsze tak mocno i całował w czółko. Już nigdy tego nie poczuję. J***ę, za jakie grzechy" – napisała. Izabela Krause poinformowała też o dacie pogrzebu.
źródło: glamrap.pl