
Jeśli ktoś spodziewał się, że mecz przy Łazienkowskiej będzie przykładem zaciekłej walki między dwiema drużynami, to srodze się zawiódł. Piłkarze Legii Warszawa zdeklasowali zawodników Wisły Kraków, rozgramiając ich aż 7:0.
REKLAMA
Ostatni taki wynik zanotowano 15 lat temu podczas meczu Zagłębia Lubin z GKS Katowice. Wówczas wygrało Zagłębie. W niedzielę na stadionie przy Łazienkowskiej z siedmiu bramek cieszyli się piłkarze i kibice Legii Warszawa. Choć właściwie przed spotkaniem nic nie zapowiadało takiej klęski Wisły Kraków, o której mówiono, że będzie bardzo trudnym przeciwnikiem.
Nie była. Pierwszą bramkę zawodnicy z Krakowa stracili już po minucie i dwóch sekundach od pierwszego gwizdka sędziego. A potem jakoś poszło. Po 18 minutach było 2:0 dla Legii, a do przerwy legioniści strzelili jeszcze jednego gola.
Być może kibice Wisły mieli jeszcze nadzieję, że trener potrząśnie swoimi piłkarzami, poprzestawia ich jakoś na boisku i uda się strzelić kilka bramek. I te rzeczywiście padły, nawet cztery, ale wszystkie dla Legii. Ostatnia w 89. minucie. Sędzia zdecydował się nie przedłużać agonii i przy stanie 7:0 w 90. minucie odgwizdał koniec spotkania. Legia awansowała na piąte miejsce w tabeli, z kolei Wisła Kraków jest w strefie spadkowej.
