
Sandra Kubicka zakończyła swoją przygodę taneczną i odpadła z programu "Taniec z gwiazdami". Wraz ze swoim partnerem Wojciechem Jeschke musieli uznać wyższość Barbary Kurdej-Szatan oraz Damiana Kordasa. Po paru godzinach od zdarzenia fotomodelka podziękowała na Instagramie swoim fanom.
REKLAMA
"Ten program to była najpiękniejsza przygoda w moim życiu. Spełniłam tak wiele swoich marzeń. Cieszę się niesamowicie ze mogłam spędzić tyle czasu w Polsce i przy okazji rozwijać swoje pasje. Zawsze kochałam tańczyć ale to odmieniło wszystko. Chciałam z całego serca podziękować WAM wszystkim którzy na mnie głosowali, bez WAS nie doszłabym tak daleko. Będę zawsze wdzięczna" – napisała Sandra Kubicka na Instagramie.
Fotomodelka podziękowała też swojemu partnerowi. "Tobie Wojtku, dziękuje za najpiękniejsze tango. Odeszliśmy z tego programu z wielkim hukiem" – stwierdziła Kubicka. W dalszej części postu wyraziła też podziękowania swojemu narzeczonemu.
"Mój @kaioalvesgoncalves ktory bez wahania spakował się i przeniósł się tutaj ze mną żeby wspierać mnie każdego dnia podczas tej pięknej przygody. Kochanie, byłeś moim największym wsparciem. Oboje całkowicie zmieniliśmy nasze życia, by być tu i żebym ja mogła realizować marzenia. Nie mogę ci wystarczająco podziękować, ale wiesz, że kocham cię bardziej niż cokolwiek innego" – dodała fotomodelka.
Warto w tym momencie przypomnieć, że Sandra Kubicka trzyma swojego ukochanego na dość krótkiej smyczy. Jak kilka dni temu donosił dziennik "Fakt", fotomodelka zainstalowała w ich mieszkaniu kamery. – To wręcz niemożliwe, że Kaio mógłby mnie zdradzić. Nawet jakby chciał, to mam kamery w domu, więc wiem, że nawet z niego nie wychodzi – wyznała Kubicka w wywiadzie dla "Faktu".
Za tydzień 22 listopada finał "Tańca z gwiazdami".
Jako pierwszy w finale zameldował się Damian Kordas, zwycięzca IV edycji "MasterChefa, o Kryształową Kulę powalczy z nim Barbara Kurdej-Szatan.