
Światowa Agencja Antydopingowa WADA chce surowego ukarania Rosji za dopingowy skandal. Rosjanom grozi nawet wykluczenie ze wszelkich imprez sportowych na świecie na cztery lata. Oznacza to, że Rosji może zabraknąć w igrzyskach olimpijskich czy mistrzostwach świata lub Europy w piłce nożnej, które zresztą w 2020 roku współorganizuje.
REKLAMA
Rosjanie o to sami się prosili. Rosyjska Agencja Antydopingowa (RUSADA) nie przedstawiła bowiem wszystkich dokumentów z moskiewskiego laboratorium antydopingowego do końca 2018 roku. Termin został więc przekroczony, ale jest także podejrzenie o manipulację danymi. Strona rosyjska odpowiedziała w związku z przekazaniem danych zaledwie na 23 zadane pytania z 31.
Jak podaje "New York Times", komisja WADA będzie wnioskować o czteroletnie zawieszenie Rosji we wszystkich imprezach. Komisja zbierze się w tej sprawie 9 grudnia w Paryżu.
"Proponowane kary znalazły się w raporcie przygotowanym przez komisję WADA kierowaną przez brytyjskiego prawnika Jonathana Taylora i przesłane do członków zarządu w ubiegłym tygodniu. Oprócz kolejnego skandalu i pogardy opinii publicznej, Rosji grozi wykluczenie ze wszystkich imprez pokroju mistrzostw świata w piłce nożnej, igrzysk olimpijskich, a nawet nie będzie mogła się ubiegać o organizację międzynarodowych imprez" – czytamy w NYT.
Jedną z najbardziej skażonych dopingiem dyscyplin sportu w Rosji jest lekkoatletyka. Rosyjska federacja ARAF jest zawieszona od listopada 2015 r., co oznacza, że sportowcy w niej zrzeszeni nie mogą startować w żadnych zawodach, które organizuje World Athletics.
Ciekawostką jest fakt, że szefem WADA jest były minister sportu i turystyki Witold Bańka. 34-letni były lekkoatleta ma w dorobku brązowy medal mistrzostw świata w sztafecie 4x400 metrów.
źródło: "New York Times"
