
Reklama.
To wtedy Andrzej Duda nie odebrał przysięgi od pięciu sędziów wybranych 8 października do Trybunału Konstytucyjnego. W wyroku z 3 grudnia Trybunał orzekł, że prezydent ma "obowiązek niezwłocznego odebrania ślubowania od sędziego TK wybranego przez Sejm".
Duda zdecydował też o prawidłowym wyborze trzech z pięciu sędziów w czasach rządów PO-PSL - Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego i Krzysztofa Ślebzaka. Ponowne obsadzenie prawidłowo obsadzonych miejsc uznał za niekonstytucyjne. Jednak Andrzej Duda nie po raz pierwszy komentuje krytycznie ustalenia nieprzychylnych sobie dziennikarzy.
"Przykład manipulacji w Onet. 'Zapomnieli' że w 2015 r. Sejm uznał swoje wcześniejsze uchwały o wyborze 5 kandydatów na sędziów TK za 'niebyłe' i pozbawione mocy prawnej. I podjął w to miejsce nowe uchwały. Taki mały szczegół" – napisał Andrzej Duda na Twitterze.
Błażej Spychalski powiedział wcześniej w "Sygnałach Dnia", że za wybór sędziów do Trybunału Konstytucyjnego odpowiada Sejm, a rolą prezydenta jest jedynie odebranie od legalnie i poprawnie wybranych sędziów ślubowania. Prawdopodobnie była to próba usprawiedliwienia tego, że prezydent – według doniesień medialnych – ma podpisać nominację dla byłej posłanki PiS i byłego prokuratora z czasów PRL.