
Jedna z restauracji w sąsiedztwie Los Angeles w Stanach Zjednoczonych oferuje pięcioprocentową zniżkę przy zakupie obiadu, jeśli klient odda swój telefon zanim usiądzie przy stoliku.
REKLAMA
Restauracja "Eva" znalazła sposób na to, jak pomóc swoim klientom chociaż na moment uwolnić się od telefonu. Bo przecież podczas posiłku nie muszą odbierać połączeń, SMS-ować, pisać na Facebooku czy Twitterze. Dlatego też w menu pojawiła się specjalna adnotacja, że jeśli oddadzą swój telefon przed zajęciem miejsca przy stoliku (będzie czekał na klienta w koszyku z jego nazwiskiem), mogą liczyć na pięcioprocentową zniżkę przy zakupie obiadu.
Jak tłumaczy cytowany przez BBC właściciel restauracji Mark Gold, takie rozwiązanie ma poprawić nastrój w lokalu. "Każdy miał telefon komórkowy na swoim stoliku, pisał SMS-y, rozmawiał nawet przy posiłku" – narzeka. Jak twierdzi, mniej więcej połowie klientów spodobał się ten pomysł i jeszcze nikt nie poprosił o zwrot telefonu przed wstaniem od stołu.
Restauracja nie planuje zwiększenia rabatu, bo klienci nie przychodzą do lokalu z myślą o zaoszczędzeniu dodatkowych pieniędzy, a raczej ze względu na samą ideę chwilowego wyzwolenia się spod "władzy" telefonu.
Czy pomysł "zostaw telefon, dostaniesz zniżkę" dałoby się skopiować do Polski? – Absolutnie nie zauważyłam problemu rozmów przy stolikach w kawiarniach i restauracjach. Nie widzę sensu takiego rozwiązania, bo z punktu widzenia właściciela byłoby to niegrzeczne. Zawsze, jeśli się dostanie SMS-a, jest możliwość wyłączenia telefonu albo odejścia na bok – komentuje dla naTemat Urszula Eriksen, właścicielka warszawskiej restauracji Nabo.
