
To już niespełna dwa tygodnie i są duże szanse na to, że śnieg spadnie. Musi jednak wystąpić kilka czynników, a ponadto możliwy jest też drugi scenariusz – że na święta przyjdzie odwilż. O świątecznych możliwościach informuje w TVN Meteo synoptyk Arleta Unton-Pyziałek.
REKLAMA
Jak zwraca uwagę synoptyczka, obecnie nad Europą rozwinęła się typowa dla naszego klimatu sytuacja jesienno-zimowa. Pogodą sterują Niż Islandzki oraz Wyż Azorski, ponadto mają na nią wpływ Wyż Skandynawski oraz Wyż Rosyjski.
Powstające nad Atlantykiem silne układy niżowe pchają do Europy ciepłe powietrze na zmianę z niskim. Dominuje cyrkulacja strefowa – powietrze napływa z zachodu z krótkimi okresami dominacji zimnego powietrza z północy bądź ciepłego z południa.
Z prognoz wynika, że pomiędzy 15 a 18 grudnia uformuje się wir, który popchnie chłodne powietrze nawet na południe Europy. A jednocześnie do Polski zaciągnie łagodne masy z południa. "Jeśli niż utrzyma się i dostanie sporą dawkę chłodu z północy, to zgodnie z regułami cyrkulacji powędruje na wschód. Wraz z nim przemieści się w nasze rejony kontynentu zatoka chłodu. I białe święta gotowe!" – pisze synoptyk.
Ale jest też drugi scenariusz. W świetle prognoz numerycznych wir niżowy może rozerwać obszar wyżowej, łagodnej pogody. Jeden z kawałków trafi nad Europę Środkową, a to oznacza słoneczną aurę i duże ocieplenie przed świętami. Nawet do… dziesięciu stopni na plusie.
Taka aura może jednak szybko zepsuć się przez powietrze duszące wilgoć i zanieczyszczenia przy ziemi. Wtedy powstaje niska czapa z chmur, a temperatura może wzrastać za dnia do kilku stopni powyżej zera, a nocą spadać lekko poniżej zera. I to drugi scenariusz na Wigilię. Jednocześnie taki wyż może dać impuls do powstania zimnego wyżu na północy. A to może zapowiadać "prawdziwy epizod zimowy".
źródło: TVN Meteo