4 stycznia 2018 roku pięć 15-latek zginęło w escapie roomie w Koszalinie.
4 stycznia 2018 roku pięć 15-latek zginęło w escapie roomie w Koszalinie. fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Cała Polska żyła tą tragedią. Dokładnie rok temu, 4 stycznia, po godzinie 17-ej straż pożarna dostała pierwsze zgłoszenie o pożarze w escapie roomie w Koszalinie. A potem kolejne godziny ukazywały coraz większy koszmar. W pokoju zagadek zginęło pięć 15-letnich koleżanek, które świętowały urodziny jednej z nich. Prokuratorskie śledztwo w sprawie tragedii jeszcze się nie zakończyło.

REKLAMA

Gdy wybuchł pożar dziewczynki były zamknięte w pokoju, nie miały szans na ucieczkę. Wszystkie zginęły od dymu i tlenku węgla.

Prokuratura od roku prowadzi postępowanie w sprawie śmierci 15-latek. Podejrzanych jest pięć osób, wśród nich właściciel escapie roomu Miłosz S. oraz jego pracownik.

"Obaj są tymczasowo aresztowani. Pozostałe osoby są związane z założeniem działalności pod to miejsce. Nie potrafię powiedzieć, kiedy śledztwo się zakończy" – powiedział WP.pl prok. Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Śledczy badają również, czy akcja ratunkowa przebiegła prawidłowo. "Został przeprowadzony eksperyment, w którym odtworzono przebieg wydarzeń. Rodzice zmarłych mieli uwagi na ten temat. Cały czas badamy ten wątek i analizujemy nagrania" – mówił rozmówca WP.pl.

Portal cytuje też ojca jednej z dziewczynek. "Chcę tylko, by winni śmierci naszych dzieci za to zapłacili. Muszą za to odpowiedzieć. Dla mnie świat skończył się rok temu. Wtedy moje życie się skończyło. Czekam tylko na wskazanie winnych" – powiedział.

"W myślach pytam się w kółko: to już rok? Naprawdę? Ja to pamiętam tak, jakby to było kilka godzin temu, góra dobę. Leki, psychiatra pomagają na chwilę albo wcale. Bo zaraz wracają pytania: można było je uratować? Dlaczego nie dostały pomocy na czas? Czy musiały iść akurat w to piekielne miejsce?" – to słowa innego z rodziców.

Rok po tragedii media informują też o niepokojących kontrolach w escape roomach. Zamknięto 79 lokali. "80 proc. escape roomów nie spełniało wymogów bezpieczeństwa pożarowego" – podał wczoraj RMF.24.pl.