Jeśli Andrzej Duda nie poleci na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, może się to wiązać z międzynarodowym skandalem
Jeśli Andrzej Duda nie poleci na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, może się to wiązać z międzynarodowym skandalem Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Pod koniec stycznia przypadnie 75. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Na organizowane w Jerozolimie obchody nie chce przylecieć Andrzej Duda. Powód? Prezydent nie ma zagwarantowanej możliwości przemowy. Odmowa wywołała mocny komentarz z ust rosyjskiego senatora, który jest członkiem komisji ds. międzynarodowych Rady Federacji Rosyjskiej.

REKLAMA
– Jeżeli polski prezydent nie przyjedzie do Izraela, będzie to dodatkowe potwierdzenie tego, że współczesna Polska nie chce uznać nazistowskiej zbrodni wobec ludzkości, zbrodni na Żydach. Polska oficjalnie stanie w jednym szeregu z nazistami i tymi, którzy byli zaangażowani w masową eksterminację Żydów. To bardzo krótkowzroczne – stwierdził senator Oleg Morozow cytowany przez kremlowską agencję informacyjną RIA Novosti.
Przypomnijmy, że Andrzej Duda ma tylko jeden warunek. – Prezydent RP, który reprezentuje majestat państwa polskiego, będąc obecny na takich uroczystościach, musi mieć możliwość zabrania głosu. No bo, jeżeli taką możliwość zabrania głosu ma prezydent Władimir Putin, to nie może być tak, że prezydent RP, mając choćby ostatnie słowa pana prezydenta Władimira Putina na uwadze, nie będzie miał prawa zabrania głosu – powiedział rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.