
Awaria na Facebooku pokazała prawdę o profilach znanych osób. Ci wszyscy, którzy ekscytowali się tym, że znani i lubiani prowadzili z nimi konwersację musieli się czuć srodze zawiedzeni. Tak samo ma być w przypadku Anny Lewandowskiej. Portal Pudelek pokazał screeny, które mają o tym świadczyć.
REKLAMA
Do redakcji serwisu trafił screen z profilu Anny Lewandowskiej na Facebooku. W historii edycji postów widać, że to co internauci mieli widzieć jako post Anny z 2 stycznia, było w rzeczywistości pisane przez osobę o imieniu Kasia.
Post utrzymano w charakterystycznym dla Ani motywacyjnym stylu – pisze serwis. Ozdobiono go emotikonami, zawarto także błędy składniowe. "Ten rok rozpoczęłam na boso...Tak jak kocham najbardziej 'Zawsze pamiętaj, że Twoja obecność dużo znaczy, że jesteś ważny i kochany, i że dajesz temu światu coś, czego nie daje nikt inny'" (pisownia oryginalna .
A przecież Anna Lewandowska mówiła "Oficjalnie odpowiadam, że ja prowadzę moje social media". I to nic złego. Wiele zapracowanych osób zleca przecież prowadzenie social mediów komuś innemu. Tylko po co zapierać się, że jest inaczej? – pyta Pudelek.
Niewygodne dla znanych postaci fakty odsłoniła styczniowa awaria Facebooka. Okazało się wtedy, że często za prowadzenie ich profili w mediach społecznościowych odpowiadają ich współpracownicy. Tak było w przypadku Mateusza Morawieckiego, Antoniego Macierewicza, Beaty Szydło i wielu innych osób.
źródło: Pudelek