Skąd wzięła się nazwa nowego wirusa z Wuhan?
Skąd wzięła się nazwa nowego wirusa z Wuhan? Fot. YouTube / CBS News National
Reklama.
Kiedy w Chinach kilka lat temu wybuchła epidemia nieznanego dotychczas wirusa, naukowcy nazwali go SARS, jako skrót od angielskiego "severe acute respiratory syndrome", czyli ciężkiego ostrego zespołu oddechowego. Takie bowiem skutki wywoływał wirus w organizmie ludzkim.
Ale jak w grudniu 2019 roku pojawił się w Wuhan kolejny wirus, nikt już nie bawił się w akronimy, tylko nazwano go po prostu "koronawirusem" (ang. coronavirus). Być może dlatego, że objawy jego działania u człowieka wyglądają jak ostra grypa i niczym nie wyróżniały się jak w przypadku SARS. Wirusowi nadano jedynie oznaczenie: 2019-nCoV.
Z pewnością na nazwę wirusa z Chin miały wpływ media, które potrzebowały "nośnej" nazwy". Stąd wychwycono jedno słowo z wypowiedzi lekarzy, którzy opisywali rodzaj nowego wirusa. Często padało bowiem sformułowanie "koronawirusy", bo do takiej rodziny należy właśnie zarówno SARS, jak i nowy wirus z Wuhan.
Koronawirus 2019-nCoV jest to siódmy znany gatunek z tej rodziny wirusów powodujący zachorowania u ludzi. Jego wyróżnikiem jest budowa. Dojrzałe cząstki wirusa zawierają jako materiał genetyczny kwas rybonukleinowy (RNA). Przenosi się on drogą kropelkową i u niektórych chorych wywołuje ciężkie zapalenie płuc, które czasami prowadzi do zgonu zarażonego.
Narodowa komisja zdrowia Chin wydała raport, w którym poinformowała, że w ciągu ostatnich 24 godzin zmarło 37 osób w prowincji Hubei oraz jedna w prowincji Syczuan. Dodatkowo na chwilę obecną odnotowano 7711 przypadków zakażenia koronawirusem, co oznacza, że liczba ta wzrosła w ostatniej dobie o 1737 osób.