Pracownik myjni samochodowej we Wrocławiu rozbił luksusowego dodge'a klienta.
Pracownik myjni samochodowej we Wrocławiu rozbił luksusowego dodge'a klienta. Fot. Screen / YouTube / Biały

W sieci popularność zyskało nagranie, na którym widać, jak pracownik wrocławskiej myjni samochodowej rozbił na drzewie luksusowy samochód klienta. Właściciel zostawił auto w myjni i jedynie poprosił o wypolerowanie felg.

REKLAMA
Do zdarzenia doszło we Wrocławiu na parkingu pod marketem Leclerc. Pracownik myjni samochodowej rozbił dodge'a challengera. Uderzył nim w drzewo chwilę po tym, jak wpadł w poślizg. Luksusowy samochód był wart około 200 tys. złotych.

Właściciel rozbitego auta twierdzi, że nie wyraził zgody, by pracownik myjni samochodowej jeździł jego samochodem. Pracownik myjni twierdzi z kolei, że było inaczej. "Gazeta Wrocławska" ma być w posiadaniu nagrania zamontowanej w biurze myjni, na którym widać i słychać, jak właściciel auta rozmawiał z pracownikiem myjni i pozwolił mu wsiąść do swojego dodge'a.
Jak było naprawdę? To ma wyjaśnić policja. Według portalu wrc.net.pl pracownik myjni nie miał prawa jazdy.
źródło: "Gazeta Wrocławska"