
Limuzyna Emmanuela Macrona, którą prezydent Francji przyjechał do Andrzeja Dudy, odmówiła posłuszeństwa – podaje dziennik.pl. Opancerzony Renault Espace podobno nie chciał drgnąć z miejsca.
REKLAMA
Problemy z samochodem Emmanuela Macrona miały zacząć się po spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Dziennik.pl nieoficjalnie ustalił, że opancerzony Renault Espace.FR odmówił posłuszeństwa i nie dało się go uruchomić.
Awaria musiała być poważna, bowiem Macron ostatecznie przesiadł się do nieopancerzonego Citroena C6. Tę limuzynę podstawił francuski ambasador.
Przypomnijmy, że Emmanuel Macron przebywa z wizytą w Polsce. 3 lutego zawitał m.in. do Pałacu Prezydenckiego, gdzie miał okazję rozmawiać z Andrzejem Dudą. Prezydent Francji spotkał się też m.in. z Mateuszem Morawieckim. Jednym z podjętych tematów była m.in. sprawa praworządności w Polsce. Macron dawał do zrozumienia, ze w tej kwestii stoi po stronie Komisji Europejskiej, która od dawna ma poważne zastrzeżenia do działań rządu PiS.
źródło: dziennik.pl
