
Jak podaje "Gazeta Wyborcza", Margarecie Budner od 2016 roku udało się dodatkowo dorobić ponad milion dwieście tysięcy złotych. Senator z ramienia PiS nie złożyła w poprzedniej kadencji stosownego dokumentu, w którym należało poinformować marszałka Senatu o dodatkowym zajęciu. Wiadomo, że 43-latka jest z wykształcenia lekarzem ze specjalizacją chirurgiczną.
REKLAMA
Dziennikowi udało się dotrzeć do ekspertyzy zamówionej przez marszałka Senatu, w której opisano, że każdy z senatorów musi poinformować go w formie pisemnej o tym, iż dorabia ponad to, co otrzymuje z kasy parlamentu.
Z materiału wideo "Wyborczej" dowiadujemy się, że Margareta Budner od dłuższego czasu pobiera uposażenie senatora zawodowego i w tym samym czasie dorabiała dzięki innemu zajęciu. W poprzedniej kadencji senator nie poinformowała marszałka o dodatkowych działaniach.
Budner stanowczo unikała odpowiadania na pytania w tej sprawie zadawane przez dziennikarkę gazety Justynę Dobrosz-Oracz. Senator nawet na nią nie spojrzała.
Margareta Budner jest lekarzem chirurgiem, podobnie jak były marszałek Stanisław Karczewski. On również w minionej kadencji pracował jednocześnie w szpitalu - wcale nie dla idei. Obecny wicemarszałek Senatu zarabiał na dyżurach w szpitalu, będąc jednocześnie w placówce na bezpłatnym urlopie i pobierając pensję w parlamencie. W ten sposób zarobił dodatkowo 400 tys. zł.
źródło: "Gazeta Wyborcza"
