14 lutego, francuski jetman Vince Reffet dokonał historycznego lotu nad Dubajem.
REKLAMA
Francuz wyposażony był w skrzydła z włókna węglowego, napędzane czterema małymi silnikami odrzutowymi, które pozwalają mu rozwinąć prędkość aż do 400 km/h.
Na samym początku, na niewielkiej wysokości wykonał kilka manewrów, aby zademonstrować, że ma pełną kontrolę nad swoim odrzutowym "plecakiem". Następnie przeszedł do momentu, na który wszyscy czekali. Pilot zaczął bardzo dynamicznie unosić się — każde 100 metrów pokonywał w 8 sekund. Swój trzyminutowy lot zakończył widowiskową pętlą na wysokości 1800 metrów, po czym otworzył spadochron i szczęśliwie wylądował na ziemi. Zobacz materiał wideo.