Daily Mirror

Para Brytyjczyków przez pięć lat wychowywała dziecko nie ujawniając przed nikim jego płci. Wszystko po to, by uczynić je "płciowo neutralnym".

REKLAMA
O historii małżeństwa z Combs napisał na swojej stronie internetowej brytyjski "Daily Mirror". Sasha urodził się jako chłopiec, ale przez pięć lat nikt prócz rodziców nie wiedział, że nim jest. Rodzice zdecydowali, że chcą wychować dziecko "płciowo neutralne", by uchronić je przed konsekwencjami funkcjonujących w społeczeństwie stereotypów. Sami dopiero pół godziny po porodzie poprosili pielęgniarkę o ujawnienie płci swojej latorośli.
Jak wyglądało takie wychowanie? Rodzice zaczęli od nadania dziecku neutralnego imienia (Sasha), które nie zdradzało jego płci. Pytani przez krewnych i znajomych "chłopiec czy dziewczynka" zawsze odmawiali odpowiedzi. Dziecku pozwalali decydować o tym, jak się ubierać i czym się bawić. - Sasha raz bawił się klockami Lego, a innym razem lalkami. Chcieliśmy zmierzyć się z płciowymi stereotypami więc jeśli chciał nosić dziewczęce ubrania, pozwalaliśmy na to - mówił dziennikarzowi "Daily Mirror" ojciec chłopca.
Bezpłciowe wychowanie skończyło się, kiedy rodzice musieli posłać Sashę do szkoły. Wtedy ujawnili światu, że to chłopiec.
Dziś Sasha "na papierze" rzeczywiście jest chłopcem, ale rzeczywistość nie wygląda już tak jednoznacznie. Jednego dnia przychodzi do szkoły ubrany w spódnicę, dzień później zakłada chłopięce spodnie. - Ludzie wciąż mnie pytają czy to chłopiec czy dziewczynka. Nie odpowiadamy. Podobnie jak kiedyś - przyznaje jego matka.

Nie pierwszy taki przypadek

Amerykańskie media opisały niedawno podobną historię pary z Bostonu. Matka dziecka tuż po urodzeniu ogłosiła "rodzicielstwo wyzwolone od płci", nadała mu imię Storm i zdradziła jego płeć tylko pięciu osobom.