
Jakub Świerczok nie tak dawno zadebiutował w 1. Bundeslidze. Do tego od razu w pierwszym składzie. Jego Kaiserslautern obecnie znajduje się na 16. miejscu i będzie się bić o utrzymanie w lidze. Mało kto wie, że gdyby nie pewien przepis obowiązujący w pierwszej lidze, piłkarz mógłby być na zupełnie innym etapie kariery. Cały czas grałby w rezerwach Polonii Bytom. Świerczok to nie tylko piłkarz ale też trudny charakter.
Spokojnie. Świerczok zagrał dopiero jedno spotkanie. Widzę, że u nas wciąż się jedno nie zmienia. Gdy ktoś raz kopnie piłkę, słychać: do kadry go!
Trudne początki
Zarobiła też Cracovia
Jakub Świerczok kosztował Kaiserslautern około 400 tysięcy euro. Na transferze zarobiła nie tylko Polonia Bytom, ale też Cracovia. Włodarze krakowskiego klubu zagwarantowali sobie niewielki procent od sprzedaży w razie kolejnego transferu.
Na samym początku jak trafił do Polonii Bytom też nie szło mu zbyt dobrze.. W dwóch sezonach w Młodej Ekstraklasie strzelił w sumie zaledwie 10 bramek. I nagle awans do pierwszej drużyny. Pół roku, 12 bramek i transfer zagranicę. Skąd ten skok? - Miał mnóstwo szczęścia. Nie wiadomo gdzie by teraz był gdyby nie przepis, że w pierwszej lidze musi grać ktoś z juniorów - powiedział nam trener Polonii Bytom, Dariusz Fornalak. - Wszedł przepis, zrobiliśmy przegląd młodzieży i tam rzeczywiście się wybijał. No i warto było. Poradził sobie - dodał.
Fragment oświadczenia Stowarzyszenia Kibiców Wisły:
"Każdy, kto zadał sobie choć odrobinę trudu bez problemu może sprawdzić, że wspomniany wyżej zawodnik pochodzący z Tychów, a obecnie piłkarz Polonii Bytom, kilka lat spędził w juniorskich drużynach koleżanki z Kałuży. Nie było by w tym może nic nadzwyczajnie odrażającego, wszak nie zawsze to młody zawodnik decyduje o tym, gdzie przyjdzie mu grać"
- Rzeczywiście był taki temat, ponoć kibice Wisły mieli mieć na Świerczoka papiery. Gdyby przeszedł do Wisły to mieli je wypuścić. Piłkarz wszystkiemu zaprzeczał - powiedział nam Tomasz Ćwiąkała. Jak udało nam się ustalić chodziło o profil zawodnika na jednym z portali społecznościowych. Miały tam być zdjęcia obraźliwe dla fanów Wisły i całego klubu z Reymonta. Poza tym Świerczok nigdy nie krył się z sympatią do Cracovii, wielokrotnie widziano go na trybunach w szaliku "Pasów".
